O. Wiśniewski mocno o Kaczyńskim. "Poprosiłbym, by nie manipulował Kościołem"

O. Wiśniewski mocno o Kaczyńskim. "Poprosiłbym, by nie manipulował Kościołem"

O. Wiśniewski zasłynął w całej Polsce wyrazistym przemówieniem na mszy pożegnalnej Pawła Adamowicza. Zakonnik zdaje sobie sprawę, że jego słowa o mowie nienawiści skierowane zostały do polityków rządzących. Okazuje się, że wyjaśnił, jaki ma stosunek do Prawa i Sprawiedliwości.

O. Wiśniewski mówił na mszy pożegnalnej Pawła Adamowicza o potrzebie zakończenia sporu, który toczony jest w społeczeństwie z pomocą mowy nienawiści. Jego przekaz był jasny - żaden polityk w kraju nie powinien sprawować wysokich urzędów, stosując nietolerancyjne zwroty i agresję słowną.

Mocne słowa o Kaczyńskim. O. Wiśniewski kontynuuje swój apel

Echa tych słów wybrzmiewają do dziś. Duchowny odnosi się do swojej homilii, w kolejnych mediach, utwierdzając Polaków, że spełnił swój zamiar na mszy w gdańskiej archikatedrze. W niekończącej się dziś dyskusji nad mową nienawiści, która tchnęła Stefana W. do zabicia Pawła Adamowicza, nie ma jednego winnego.
O. Wiśniewski podkreśla, że polskie piekiełko zgotowaliśmy sobie sami. – Tak naprawdę za to wszystko, co się dzieje w Polsce, nie odpowiada tylko PiS. Wszyscy po trosze się do tego przyczyniliśmy – powiedział w rozmowie z NaTemat ojciec Ludwik Wiśniewski. Paweł Adamowicz był przyjacielem i poniekąd wychowankiem ojca Wiśniewskiego. Jego stratę zakonnik odczuł bardzo boleśnie. To przełożyło się na pełne emocji przemówienie, które zakonnik wygłosił na mszy pożegnalnej. W rozmowie z serwisem NaTemat duchowny zaznaczył, że adresatem słów o "skończeniu z mową nienawiści" byli politycy i społeczeństwo. Wszyscy, którzy aktywnie udzielają się publicznie. - Chodziło o zasadę. Chciałem, żeby przekonanie, że tak nie należy robić, dotarło do społeczeństwa. Najgorszą rzeczą jest to, że myśmy udomowili ten straszny język - powiedział zakonnik. Przyznał też, że Kościół w roli instytucji, która godzi zwaśnionych polityków, a więc i wyborców. Zaapelował jednak, by Jarosław Kaczyński, główny choć nieoficjalny decydent w polskiej polityce, zmienił swoje nastawienie do Kościoła. - Nie wiem, czy rzeczywiście on kieruje z tylnego siedzenia Polską. Ale poprosiłbym go, żeby nie manipulował Kościołem - powiedział zakonnik. DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ I FILMEM Czy politycy i Polacy wezmą słowa ojca Wiśniewskiego do siebie? Przed podzielonym, jak chyba nigdy, narodem kolejne wielkie polityczne testy. Wybory (do Parlamentu Europejskiego oraz Sejmu i Senatu), a zwłaszcza kampania wyborcza dadzą odpowiedź, na jakim poziomie jest polska kultura polityczna.



ZOBACZ TAKŻE:
  1. Niepokojące doniesienia o stanie zdrowia byłej żony Wiśniewskiego. Co się z nią dzieje?!
  2. O. Wiśniewski żąda przeprosin! Jego przemowa na pogrzebie zmanipulowana
  3. Jak mieszka Beata Tyszkiewicz? Tego nikt się nie spodziewał!
  4. Ile waży Agnieszka Chylińska? Gwiazda to cień dawnej siebie
  5. B. premier zwrócił się do Kaczyńskiego, Tuska i Wałęsy. Dojdzie do historycznego pogodzenia?
Następny artykuł