Wygląda na to, że wielkie sieci hipermarketów mają coś do ukrycia. Inaczej nie da się tego wytłumaczyć – spróbuj zrobić tę banalną rzecz np. w Biedronce, a zostaniesz wyrzucony przez ochronę na bruk.

To naprawdę dziwne i niecodzienne. Wydawać by się mogło, że w hipermarketach możemy czuć się swobodnie. Niestety, w Biedronce, Tesco, Freshmarkecie, Top Markecie, Simply Markecie, Rossmannie, E.Leclercu i Carrefourze niekoniecznie. Co takiego łączy te sieci, że możemy czuć się w nich zagrożeni?

ZOBACZ TAKŻE: Black Friday to perfidne oszustwo! Tak sklepy MANIPULUJĄ cenami

Użyj telefonu, ochrona wyrzuci cię za drzwi

Okazuje się, że jeśli w którymś z wymienionych hipermarketów użyjemy telefonu komórkowego możemy zostać wyrzuceni ze sklepu! Mowa o robieniu zdjęć cenom poszczególnych artykułów. Jeśli ochrona dostrzeże nasze zachowanie, wylecimy ze sklepu.

Dlaczego? Żeby uniemożliwić weryfikację swoich cen przez klientów i zestawianie ich z ofertami innych sieci. Chociaż te sklepy często reklamują się jako mające najtańsze produkty, podczas zakupów nie pozwalają nam ich sprawdzić w internecie. Jak mówi Sebastian Starzyński z agencji ABR SESTA, która zbadała reakcję sklepów na robienie zdjęć cenom, to udowadnia hipokryzję marketów.

– Wyniki pokazują hipokryzję niektórych sieci. Mocno reklamują swoją wyjątkową atrakcyjność cenową, ale nie pozwalają na jej weryfikację przez klientów – podkreśla Starzyński.

ZOBACZ TAKŻE: Sklepy otwarte w Sylwestra i Nowy Rok w Warszawie. Godziny otwarcia

Źródło: innpoland.pl

10 dowodów na istnienie UFO


Tymi zdjęciami wnuczka Millera PODBIJA INTERNET!