Lekarze są bezsilni. Nowy rodzaj nowotworu pojawił się w Polsce

Lekarze są bezsilni. Nowy rodzaj nowotworu pojawił się w Polsce Źródło: fot. pixinio.com

Nowotwór jest potworną chorobą, która dotyka coraz więcej osób. Jednak ten przypadek znacząco różni się od pozostałych. Wszystko dlatego, że jest to pierwszy rak tego typu w Polsce. Lekarze nie mają pojęcia, co robić z pacjentem.

Nowotwór dla wielu osób równoznaczny jest z wyrokiem śmierci. Niestety w wielu przypadkach tak jest, jednak nie oznacza to, że w przypadku takiej, a nie innej diagnozy nie można nic zrobić. Nauka cały czas idzie do przodu i pojawiają się kolejne, zupełnie nowe metody leczenia. Wiele z nich nadal nie jest jednak dostępna w naszym kraju lub ich koszt jest wprost astronomiczny. Zupełnie inaczej sytuacja się ma, kiedy lekarze po raz pierwszy spotykają się z nowotworem, którego wcześniej najprawdopodobniej nie miał nikt inny w naszym kraju.

Pierwszy taki nowotwór w Polsce

Wszystko zaczęło się niewinnie i nikt nie podejrzewał, jak dalej potoczy się cała sytuacja. Maks jest 23-latkiem, który w sierpniu 2018 roku zauważył u siebie guzek wielkości ziarenka ryżu umiejscowiony w okolicy policzka. Początkowo dentysta stwierdził, że jest to tylko nadmiar chłonki. Dopiero później chirurg szczękowy wykonał biopsję. W drodze kolejnych badań okazało się, że pierwotnie niewielka zmiana jest rakiem. Co gorsza, jest to prawdopodobnie pierwszy tego typu przypadek w Polsce.

Maks cierpi na raka płaskonabłonkowego NUT midline carcinoma. Jest to bardzo agresywny i złośliwy nowotwór, który już teraz zdążył dać przerzuty na kości. Doszło nawet do patologicznych złamań kręgów u Maksa, który od samego początku roku przebywa na onkologii. 

Lekarze podali mu już chemię, która przynosi rezultaty, ale nie powstrzyma całkowicie choroby. Większość lekarzy w takiej sytuacji jest bezradna. Jedyną nadzieją jest leczenie poza granicami Polski, ale koszt takiej terapii to aż pół miliona złotych.

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

 - Kolejni lekarze oglądali dokumentację medyczną i pytali, gdzie tu jest rozpoznanie... Nigdy tego wcześniej nie widzieli. Są efekty chemioterapii, to bardzo ważne. Jednak trzeba spojrzeć prawdzie w oczy: musimy szukać pomocy za granicą. Maks został zakwalifikowany do immunoterapii w specjalistycznej klinice w Niemczech. Kosztorys leczenia zwalił nas z nóg. Prawie pół miliona złotych! - mówi mama Maksa.

Rodziny Maksa zwyczajnie nie stać na to, aby opłacić jego leczenie. Z tego też względu ruszyła specjalna zbiórka na stronie siepomaga.pl. Tam dosłownie każdy może przekazać swój datek na leczenie. Liczy się każda złotówka, która przybliża chłopaka do celu, jakim jest wyzdrowienie.

Nowotwór fot. siepomaga.pl

Najlepsze newsy dnia:

  1. Najważniejszy bohater Rancza ma zjawiskowo piękną żonę! To sławna aktorka!
  2. Co studiował Marcin Prokop? Niesamowite, że po takich studiach pracuje w TVN!
  3. Rozstał się z nią na oczach widzów. Teraz ona upokorzyła uczestnika "Rolnik szuka żony"
  4. Papież Franciszek prosi o modlitwę za siebie i Benedykta XVI. Co się dzieje?!
  5. Dantejskie sceny w Gdańsku. Agresywna grupka broni resztek pomnika Jankowskiego

 

źródło: Na temat

Następny artykuł