Przeszywająca tragedia. Najstraszniejszy nowotwór zaatakował, zwolnili go przed emeryturą

Przeszywająca tragedia. Najstraszniejszy nowotwór zaatakował, zwolnili go przed emeryturą Źródło: Pixabay/rawpixel

Nowotwór nigdy nie jest łatwą diagnozą dla pacjenta, ale dzięki nawet zwyczajnym codziennym czynnościom, chorzy mogą chociaż na chwilę zapomnieć o swoim stanie. Niestety w tym przypadku mężczyzna z powodu swojej choroby został zwolniony z pracy.

Nowotwór może nas dopaść w każdym wieku, co do tego nie ma żadnej reguły. Pan Lucjan diagnozę usłyszał w wieku 60 lat. Jednak mężczyzna miał coś, co kochał i co odciągało go od ciągłego myślenia o chorobie i trudnościach dnia codziennego. Była to praca, którą wykonywał od ponad 13 lat. Pan Lucjan był kierowcą w MZK Słupsk, jednak kiedy wrócił po półrocznym zwolnieniu lekarskim do swojej ukochanej pracy, to otrzymał dokument z trzymiesięcznym okresem wypowiedzenia.

Zachorował na nowotwór, więc zwolnili go z pracy

Powrót pana Lucjana do pracy, nie był tylko jego fanaberią, a wręcz pomysłem pochwalonym przez lekarza, który mógł znacząco wspomóc leczenie mężczyzny. Niestety zarząd stwierdził, że spółki nie stać na ciągłe zwolnienia lekarskie swojego pracownika. Pan Lucjan na emeryturę nie chciał się wybierać. Miał wystarczająco dużo motywacji, aby pozostać w swojej pracy.

 - To był cios nożem w plecy. Tym bardziej że starałem się wcześniej pracować mimo powtarzających się radioterapii i chemioterapii... Lubię pracować za kółkiem, a lekarz powiedział, że to może być dobra terapia dla psychiki. Taka odskocznia od zmartwień i choroby - mówił mężczyzna.

Oburzająca sytuacja kierowcy nie umknęła uwadze członków związków zawodowych, którzy wręcz nie mogą uwierzyć, że pan Lucjan mógł zostać potraktowany w ten sposób. Stanisław Taube, przewodniczący Związku Zawodowego Pracowników Komunikacji Miejskiej w RP zapowiedział już, że związkowcy przyjadą do Słupska, aby wspierać pana Lucjana i okazać swój sprzeciw wobec jego przełożonych.

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

 - To bezczelne działanie! Kiedy pan Lucjan był zdrowy i wstawał po nocy, żeby rano wozić ludzi, to był potrzebny. Kiedy zachorował, okazuje się całkiem zbędny, choć firma ma problemy ze znalezieniem pracowników. Od kolegów dowiedziałem się, że kiedy to pani prezes chorowała, to nikt jej nie zwolnił - mówił szef związku.

Bez wątpienia nie jest to koniec historii pana Lucjana, a z takim wsparciem możliwe, że uda się odnieść sukces, jednak niesmak wciąż pozostaje. Szczególnie że następczyni Roberta Biedronia zapowiadała, że będzie kontynuowała jego politykę, a właścicielem MZK Słupsk są właśnie władze miasta.

  1. Aneta Kręglicka pokazała syna. To prawdziwy PRZYSTOJNIAK! Urodę ma w genach!
  2. Ile zarabia Krystyna Pawłowicz? Takie kwoty zarabia tylko niewielka liczba Polaków
  3. Dzisiaj miliony włączą Polsat. Świetny film przyciągnie tłumy przed odbiorniki
  4. Z ostatniej chwili: Wstrząsające wyznanie Weroniki Rosati. Miała zostać ZMALTRETOWANA przez partnera
  5. Żyją w okropnych, nieludzkich warunkach. Katarzyna Dowbor musi dokonać niemożliwego

 

źródło: Wirtualna Polska

Następny artykuł