Myślała, że wyskoczył jej tylko pryszcz. Niewinna zmiana okazała się nowotworem

Myślała, że wyskoczył jej tylko pryszcz. Niewinna zmiana okazała się nowotworem Źródło: Pixabay/Kjerstin_Michaela

Nowotwór może pojawić się w najmniej oczekiwanym momencie. Nie zawsze jesteśmy w stanie rozpoznać jego symptomy. Pewna kobieta była przekonana, że na jej twarzy wyskoczył zwykły pryszcz. Prawda okazała się jednak zupełnie inna.

Nowotwór przybiera różne formy i nie zawsze daje o sobie znać. Wiele osób nie potrafi rozpoznać objawów choroby i dlatego zbyt późno trafia do gabinetu lekarskiego. Tak było w przypadku 42-letniej nauczycielki z Florydy w USA. Kobieta była zaskoczona, że niewinnie wyglądająca zmiana to nic innego jak groźny nowotwór.

Cindy Biddle odkryła swój problem przez przypadek. Kiedy przeglądała się w lustrze, dostrzegła niewielką krostkę na nosie. Początkowo próbowała samodzielnie ją usunąć. Jednak zmiana nie znikała i - mimo kosmetycznych zabiegów - nie zmniejszała się. Zaniepokojona kobieta udała się więc do lekarza. Lekarz pierwszego kontaktu również nie stwierdził nic niepokojącego. Przepisał kobiecie maść z antybiotykiem. Lek niestety nie pomógł i konieczna była dalsza diagnostyka.

Amerykanka myślała, że na jej twarzy wyskoczył zwykły pryszcz. Specjaliści potwierdzili, że to nowotwór skóry

Prawda okazała się dużo bardziej brutalna. Po dokładniejszej diagnostyce 42-latka otrzymała druzgocącą informację. Niepozornie wyglądająca zmiana okazała się rakiem skóry. Guz musiał zostać wycięty, bo w przeciwnym razie zająłby całą twarz Cindy. Operacja okazała się bardzo skomplikowana i wiązała się ze znacznym oszpeceniem twarzy. Kobieta cierpiała również z tego powodu, że ludzie oglądali się za nią na ulicy i krytykowali jej wygląd.

Lekarze musieli dołożyć wielu starań, aby zrekonstruować twarz kobiety. Przeszczepili skórę z czoła, aby zakryć dziurę powstałą na skutek narośli. Rekonstrukcja nosa udała się i dziś kobieta cieszy się dobrym zdrowiem. Jest zadowolona ze swojego wyglądu.

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ:

Rak skóry rozwija się po cichu. Guz na twarzy Amerykanki rósł najprawdopodobniej od wielu lat

Nowotwór, z którym zmagała się Cindy Biddle okazał się podstawnokomórkowym rakiem skóry. Jego charakterystyczną cechą jest to, że rośnie on powoli i rozwija się przede wszystkim u osób o jasnej karnacji. Jego główną przyczyną jest nadmierna ekspozycja skóry na promienie ultrafioletowe emitowane przez słońce.

Na szczęście nowotwór nie jest złośliwy i rzadko powoduje przerzuty. U Cindy mógł pojawić się jeszcze w dzieciństwie. Amerykanka przyznaje, że kilka dekad temu ludzie bagatelizowali takie problemy:

- Gdy dorastałam, nikt nie interesował się ochroną przeciwsłoneczną, a spędzałam wtedy dużo czasu na zewnątrz. Później pracowałam w lokalu na plaży i wciąż przebywałam długo na słońcu. Nie miałam pojęcia, że to może powodować raka! - ubolewa Amerykanka.

Dziś jej zdrowiu i życiu nie zagraża żadne niebezpieczeństwo. Zmiana została trwale usunięta, a kobieta odzyskała dawny wygląd.

  1. SZOK! Mąż POZYWA Kuleszę! "Byłem wieloletnią ofiarą MOLESTOWANIA"
  2. Legendarna polska aktorka zmarła na scenie w trakcie odgrywania roli. Widzowie myśleli, że to część przedstawienia
  3. Sławomirowi opadnie szczęka! Komentarze zboków pod zdjęciem jego żony w bikini szokują
  4. Z Beatą Tyszkiewicz nie jest dobrze. Smutne informacje dla fanów
  5. Kuba Wojewódzki publicznie upokorzony. Gwiazdor zapamięta to do końca życia
  6. Ujawniono zarobki Kingi Rusin. Jej astronomiczna pensja zwala z nóg

źródło: Popularne

Następny artykuł