Chora na nowotwór Danuta została zadźgana nożem przez męża. Po zabójstwie poszedł do baru się upić

Chora na nowotwór Danuta została zadźgana nożem przez męża. Po zabójstwie poszedł do baru się upić Źródło: Flickr/Piotr Drabik

Nowotwór był jednym z wielu dramatów Danuty. Kobieta miała również problemy z mężem, który znęcał się nad nią. W końcu doszło do najgorszego. To zabójstwo wstrząsnęło całą Polską.

Nowotwór nie był jedynym dramatem pani Danuty. Kobieta od wielu lat miała problemy z mężem, który bardzo często stosował wobec niej przemoc. Grzegorz G. wszczynał awantury, nadużywał alkoholu, a za znęcanie się nad żoną był już karany. Po ostatnim incydencie otrzymał nakaz opuszczenia mieszkania, jednak nie zamierzał przestać dręczyć rodziny. 

Mąż sadysta jest mechanikiem z zawodu, który wykonywał różne zajęcia. Pracował między innymi jako murarz na budowach. Ze swoją żoną mieszkał pod jednym dachem, jednak rzadko dokładał się do mieszkania. Emerytka pracowała dorywczo w lumpeksie, ponieważ utrzymanie lokalu spoczywało przede wszystkim na jej barkach. 

Kobieta chorowała na nowotwór. Jednak to mąż zgotował jej prawdziwe piekło na ziemi

Ten rodzinny dramat rozgrywał się w Sulechowie w województwie lubuskim. 65-letnia pani Danuta chorowała na nowotwór. Została poddana poważnej operacji usunięcia części płuca. Zabieg przyniósł jej wiele cierpienia, a mąż nie pomagał jej w rekonwalescencji. 

19 października 2018 roku 60-letni mąż kobiety, Grzegorz G. poszedł na koncert na stadionie miejskim. Jak to zazwyczaj bywało, wrócił do domu kompletnie pijany. Jednak tym razem na awanturze się nie skończyło. Mężczyzna rzucił się na żonę z kuchennym nożem i zadał jej siedem ciosów w okolice serca i brzucha. Po popełnionej zbrodni, jak gdyby nigdy nic, wyszedł z mieszkania i poszedł do kolegów.

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ:

Po zabójstwie poszedł do baru, aby się napić. Dziś grozi mu dożywocie

Trudno uwierzyć w to, co stało się tuż po brutalnym zabójstwie chorej na nowotwór pani Danuty. Mąż poszedł do baru i postawił wódkę wszystkim gościom. Następnie wrócił do domu i siedział obok martwej żony. Przed sądem nie potrafił wyjaśnić swojego zachowania. Prawdę o brutalnym zabójstwie odkrył syn kobiety, który przyszedł w odwiedziny do matki. 

Grzegorz G. zachowywał się dość nieracjonalnie. Najpierw płakał, a potem przyznał się do popełnionej zbrodni. Jego zeznania przed sądem budzą ogromne zdziwienie. Zabójca żony twierdzi, że działał w obronie koniecznej, bo drobna kobieta zaatakowała pierwsza. O relacjach z dręczoną przez lata Danutą nie chciał mówić, ponieważ - jak stwierdził - o zmarłych nie należy mówić źle. 

Prokuratura oskarżyła mężczyznę o zabójstwo w zamiarze bezpośrednim. Grozi mu kara dożywotniego pozbawienia wolności.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Barbara Kurdej-Szatan powiększyła swój biust? Fani pospadali z krzeseł widząc jej OGROMNE wdzięki!
  2. Dramat Agnieszki Chylińskiej! Po latach zdradziła bolesny sekret. TEN mężczyzna bardzo ją skrzywdził
  3. Miał 2,5 promila, wiózł małe dzieci. Staranował barierki i wylądował na ogrodzeniu
  4. Lara Gessler kusi w samych majciochach. Jej kształty sprawią, że zrobi się wam gorąco
  5. Maryla prosi o pomoc. Sytuacja jest tragiczna, aż chce się płakać
  6. Ostre słowa b. zakonnika. "Potępianie homoseksualizmu z ambony i cieszenie się męskimi wdziękami"

źródło: Fakt

 

 

Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na: Google News