Po śmierci Dunowskiej do mediów przedostała się treść listu dot. nowotworu. Można zalać się łzami

Po śmierci Dunowskiej do mediów przedostała się treść listu dot. nowotworu. Można zalać się łzami Źródło: Facebook/Hanna Dunowska

To właśnie nowotwór był powodem śmierci Hanny Dunowskiej. Choć z początku nie potwierdzano przyczyn śmierci aktorki, wszystko wyjaśniło się, gdy do mediów przedostał się wzruszający list. Ciężko powstrzymać łzy, gdy czyta się jego treść.

Nowotwór pokonał polską aktorkę. Okazało się, że zmagała się z nim już od wielu lat. Hanna Dunowska zmarła 1 sierpnia w wieku 60 lat, a jej pogrzeb odbył się w środę 14 sierpnia. W trakcie ceremonii pogrzebowej pojawiło się wiele znanych osób i odczytano listy od najbliższych zmarłej aktorki. Jeden z nich, który wyciekł do mediów, jest wyjątkowo wzruszający.

Nowotwór nie załamał aktorki. Do końca walczyła o życie

Aktorka Elżbieta Czerwińska, która była obecna na pogrzebie Dunowskiej, odczytała list napisany przez jej współpracowników i przyjaciół. Był on niejako mową pożegnalną dla polskiej aktorki, która miała zapewnić jej godne pożegnanie przez bliskie jej środowisko artystyczne.

- Od lat zmagała się z chorobą nowotworową. Byłą aktorką, ale i psychoterapeutką. Drugi zawód zdobyła już podczas choroby, w wieku, w którym większość ludzi raczej kończy karierę zawodową, niż zaczyna. Choroba była dla Hani bodźcem do pracy nad sobą, poznawania siebie, przekraczania własnych ograniczeń - napisano w liście.

List wzbudził wielkie wzruszenie wśród innych uczestników pogrzebu. W trakcie jego odczytu wyjawiono, że aktorka, znając ograniczenia konwencjonalnej medycyny w kwestii leczenia nowotworów, zdecydowała się na leczenie alternatywne.

- Będąc bardzo krytyczną, wobec akademickiej medycyny zdecydowała się na leczenie alternatywne. Wierzyła, że jej organizm jest tak silny, że sam zwalczy chorobę. Sama chciała decydować o tym, co będzie przyjmować. Można powiedzieć, że chorowała na własnych warunkach. Do końca pracowała, żyła pełnią życia - czytała Czerwińska.

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

W trakcie świeckiej ceremonii przemawiało także wielu współpracowników aktorki. Obecna na pogrzebie była Barbara Bursztynowicz znana z roli Elżbiety Chojnickiej w "Klanie". 65-latka było blisko związana z Dunowską i na pogrzebie wspomniała swoje pierwsze spotkanie z przyjaciółką.

Dzisiaj grzeje: 1. Na jej kolanach siedziała roczna córeczka. Upiorny wypadek, serce gwiazdy TVN momentalnie zastygło ze strachu
2. Nawet 12 mln Polaków może wkrótce dostać niższe pensje, wszystko przez jedną reformę rządu

- Spotkałyśmy się zawodowo tylko raz, na przedstawieniu "Dziewczyny z kalendarza" w Teatrze Komedia. Od razu poczułam do ciebie sympatię. Obie cieszyłyśmy się z powrotu do teatru po kilkuletniej przerwie. Każda próba była dla nas radosnym wydarzeniem - mówiła Bursztynowicz.

  1. Polska piosenkarka przed laty miała poważny wypadek. Auto zostało KOMPLETNIE zniszczone. Do dziś nie wsiadła za kierownicę
  2. Aleksandra Kwaśniewska unika tego tematu jak ognia. Prawda w końcu wyszła na jaw! Tego nikt się po niej nie spodziewał!
  3. Marta Manowska miała groźny wypadek. Uszkodziła kręgosłup
  4. Winda spadła z 15. piętra. W środku były cztery osoby

Źródło: Wirtualna Polska

Następny artykuł
0 Skomentuj

Którego twardziela z Pierwszej Miłości wolisz?

Komentarze 0

Ocena artykułu