Była święcie przekonana, że to nowotwór. Dopiero po czasie przypomniała sobie, co zrobiła 15 lat wcześniej

Była święcie przekonana, że to nowotwór. Dopiero po czasie przypomniała sobie, co zrobiła 15 lat wcześniej Źródło: unsplash.com/Ken Treloar

Nowotwór to diagnoza, której nikt nie chce usłyszeć. Nic zatem dziwnego, że kobieta była przerażona swoimi objawami. Była już przygotowana na najgorsze, jednak lekarze zupełnie ją zaskoczyli. Problemem okazała się decyzja sprzed wielu lat.

Nowotwór może zaatakować każdego, a pierwsze objawy mogą być bardzo niepozorne. Ta kobieta doskonale zdawała sobie z tego sprawę i uważnie obserwowała swoje ciało. Gdy zauważyła niepokojące objawy, była pewna, że ma raka. Natychmiast udała się do lekarza, by potwierdzić swoje przypuszczenia. Diagnoza była szokiem zarówno dla niej, jak i dla samego doktora. Nikt się nie spodziewał takiej przyczyny.

Kobieta była pewna, że ma nowotwór. Wszystko na to wskazywało

30-latka co jakiś czas kontrolowała swoje ciało. Pewnego dnia zauważyła, że ma zdecydowanie powiększone węzły chłonne pod pachami. Uznała to za bardzo niepokojący sygnał i postanowiła udać się na tomografię. Wynik badania nie był optymistyczny. Okazało się, że powiększone są także węzły w okolicy klatki piersiowej i płuc. Kobieta nie przechodziła żadnej infekcji, która mogłaby to spowodować, a ten stan utrzymywał się przez bardzo długi czas. Zdawało się, że nie ma innego wytłumaczenia, niż nowotwór.

Australijka przeżyła ciężkie chwile, jednak powoli godziła się z myślą o raku. Postanowiła udać się do specjalisty, który miał potwierdzić jej przypuszczenia. Lekarz także był przekonany, że za te objawy odpowiada chłoniak. Postanowił wykonać biopsję, aby uzyskać 100% pewności. Po pewnym czasie otrzymano wynik analizy. Pacjentka i doktor nie mogli uwierzyć własnym oczom - to nie nowotwór był odpowiedzialny za jej stan, a decyzja, którą podjęła wiele lat wcześniej.

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

Diagnoza była szokująca. Nikt nie mógł tego przewidzieć

Jak się okazało, za wszystko odpowiedzialny był tatuaż na plecach, który 30-latka zrobiła 15 lat wcześniej. W komórkach limfatycznych, jakie znajdują się w węzłach chłonnych, osadził się pigment tuszu. To właśnie on sprawił, że ta część ciała kobiety byłą długotrwale powiększona. Jej organizm zareagował tak po wielu latach. Australijka prawie zapomniała, że ma na ciele taką ozdobę, a do tej pory nie cierpiała z jej powodu na żadne dolegliwości.

Dzisiaj grzeje: 1. Największy biust Polsatu bez stanika. Gwiazda stacji na wakacjach rozpala do czerwoności
2. Waloryzacja jak pułapka. 10 tys. osób z niższą emeryturą do końca życia

Nic dziwnego, że lekarze nie rozpoznali przyczyny od razu. Do podobnych powikłań po ozdobieniu skóry dochodzi zazwyczaj zaraz po jego wykonaniu, a nie wiele lat później. Tak silna reakcja po 15 latach zdarza się niezwykle rzadko i nikt by nie pomyślał, że to własnie ona powoduje nietypowe objawy. Ta historia pokazuje jednak, że zawsze trzeba poczekać z ostateczną diagnozą czy pochopnym podjęciem leczenia, bowiem to, co z pozoru wydaje się oczywiste, może okazać się zupełnym zaskoczeniem. 

Peugeot 308 Sprawdź!

 

  1. Ile zarabia Anna Komorowska? Była Pierwsza Dama wyjawiła prawdę o Pałacu Prezydenckim. Andrzej Duda zabrał głos
  2. Uwielbiana aktorka znów walczy z bezlitosnym rakiem. Lekarze nie dają jej żadnych szans
  3. Jego mama przewróciła się na schodach i umarła. To co zrobił jej malutki syn budzi ogromny podziw
  4. 93 ofiary śmiertelne powodzi. TVN podaje przerażające wiadomości z zagranicy
  5. Mały Maks walczy o życie. Straszna walka z czasem i okropną chorobą

Źródło: Rzeczpospolita

Następny artykuł
0 Skomentuj

Którego twardziela z Pierwszej Miłości wolisz?

Komentarze 0

Ocena artykułu