Koszmar wstrząsnął polskim miastem. Noworodek zmiażdżony w inkubatorze

Koszmar wstrząsnął polskim miastem. Noworodek zmiażdżony w inkubatorze Źródło: Unsplash - Hush Baidoo

Noworodek odniósł obrażenia w bardzo smutnym wypadku, o którym mówiły dziesiątki tysięcy osób. Małe dziecko zostało dosłownie zmiażdżone w inkubatorze. To wyjątkowo niefortunne zdarzenie strząsnęło całym miastem.

Noworodek stał się ofiarą okropnego wypadku, jaki wydarzył się w jednym z największych polskich miast. W związku z tragicznym wydarzeniem wiele osób zaczęło wypowiadać się w internecie, próbując znaleźć wytłumaczenie tak przykrego zdarzenia. Trudno jest jednak jakkolwiek wytłumaczyć to, do czego doszło pewnej nocy.

W wyniku zdarzenia drogowego na ulicach Warszawy wielkie obrażenia odniósł noworodek. Dziecko było transportowane karetką na sygnale do szpitala, gdy doszło do fatalnego zderzenia. Okazało się, że małe dziecko było o krok od śmierci, zostało bowiem zmiażdżone w inkubatorze. Informacje na temat kolizji do tej pory przerażają internautów, którzy zastanawiają się, jak mogło dojść do tak strasznego wypadku.

Noworodek bliski śmierci w wypadku na drodze

Małe dziecko urodziło się tuż pod Warszawą. Jego matka nie była przygotowana na przedwczesny poród, w związku z czym wszystko musiało zostać przeprowadzone na miejscu. Po zakończeniu narodzin noworodek musiał zostać natychmiast przetransportowany do szpitala. Karetka na sygnale udała się w kierunku placówki medycznej na ulicy Karowej.

Niestety nie udało się dotrzeć do celu. W okolicach ulicy Jagiellońskiej w karetkę uderzyła taksówka, w związku z czym pojazd przewrócił się na bok i przesunął się w ten sposób o kilkadziesiąt metrów. Obrażenia poniosła ratowniczka medyczna przebywająca w środku, a dziecko zostało zmiażdżone w inkubatorze, który uległ deformacji po zderzeniu. Noworodek cudem przeżył.

Noworodek mógł umrzeć tuż po narodzinach

Smutne zdarzenie miało miejsce w nocy z 9 na 10 września 2017 roku, jednak do tej pory rozgrzewa internautów. Wiele osób podaje w wątpliwość trzeźwość taksówkarza, jednak dzięki szczegółowym badaniom wiemy, że nie był on pod wpływem alkoholu w trakcie jazdy. Wszystko wskazuje więc na to, że w tej sytuacji chodzi wyłącznie o ludzki błąd. Informacja o wypadku wstrząsnęła mieszkańcami Warszawy.

Dzisiaj grzeje: 1. 10 milionów Polaków może spodziewać się rekordowej podwyżki emerytur i rent. Wiemy komu się należy i ile
2. Wydano ostrzeżenie dla klientów ING i mBanku! Możecie stracić pieniądze

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

Na szczęście na miejscu szybko zjawiła się druga karetka, która zabrała dziecko i ratowniczkę do szpitala, bardzo ważna była również interwencja drugiego taksówkarza, który znajdował się w pobliżu miejsca wypadku i był przeszkolony jako ratownik medyczny. Dzięki temu mógł udzielić pierwszej pomocy potrzebującym. Jego pomoc okazała się kluczowa.

  1. Przerażony kot jechał na dachu rozpędzonego samochodu. Drżał z przerażenia i cudem uszedł z życiem [WIDEO]
  2. Panna młoda ukroiła tort weselny i zobaczyła coś przerażającego. Musiała interweniować policja
  3. U Rydzyka przeszli samych siebie, tak skandaliczne słowa, że aż trudno uwierzyć. Naubliżali społeczności LGBT
  4. Lokaj księżnej Diany dostał za to fortunę. Sprzedał mediom jej porażajaca tajemnicę, jej synowie muszą być zdruzgotani
  5. Mamę obudziło dziwne zachowanie psa. Kiedy za nim poszła, aż zamarła

Źródło: ABC Zdrowie

Następny artykuł
0 Skomentuj

Którego twardziela z Pierwszej Miłości wolisz?

Komentarze 0

Ocena artykułu