Kontrowersji wokół Trybunału Konstytucyjnego było już tak wiele, że obywatele zdają się nie być zadziwieni najnowszymi rewelacjami na jego temat. Gdy dowiedzieli się jednak o ogromnych podwyżkach, które otrzymają sędziowie, wiele osób zdecydowanie podważyło ich zasadność. Przedstawiciele TK już się więc tłumaczą.

O wzroście w płacach członków TK zrobiło się głośno po artykule „Faktu” na ten temat. Jego dziennikarze ujawnili bowiem, że według ich źródeł płaca sędziego wzrośnie o 1209,66 zł (do kwoty  24 324,14 zł). Julia Przyłebska jako prezes organu będzie otrzymywała za to więcej o 1451,58 zł więcej, a więc już 30 388,96 zł.

Przedstawiciele TK postanowili natychmiast wytłumaczyć nadchodzące podwyżki. Jednocześnie nazwali artykuł, z którego pochodziły informacje na ich temat ” jednoznaczną manipulacją”.

– Podstawę ustalenia wynagrodzenia zasadniczego sędziego Trybunału Konstytucyjnego w danym roku stanowi przeciętne wynagrodzenie w drugim kwartale roku poprzedniego. (…) Na takich samych zasadach zwiększa się wysokość pensji innych sędziów, w tym Sądu Najwyższego, Naczelnego Sądu Administracyjnego. Oznacza to, że wzrost wynagrodzenia, o którym mowa w materiale fakt.pl nastąpi dopiero od 1 stycznia 2018 r. i wiąże się z ogólnym wzrostem wynagrodzeń w Polsce. Wskaźnik, który jest uwzględniany przy ustalaniu pensji sędziów Trybunału i innych sędziów jest niezmienny od wielu lat – powiedział mediom rzecznik prasowy TK Marcin Koman.

Nie zmieniło to jednak faktu, iż wiele osób oburzonych jest wysokością wynagrodzeń sędziów. Według nich ilość otrzymywanych pieniędzy nie jest przystająca do ilości wykonywanej przez nich pracy.

...

Zobacz również