Ostatnio pisaliśmy o incydencie, który wydarzył się na wiecu Andrzeja Dudy, kandydata PiS na prezydenta Polski. Nasza czytelniczka wysłała nam informacje, które rzucają nowe światło na sprawę. O incydencie pisaliśmy tutaj

Sprawa nie wydaje się być tak prosta jak się z początku wydawała. Bezdomny mężczyzna wszedł na hotelową salę i zarzucił Jerzemu Wilkowi, byłemu prezydentowi Elbląga z PiS, że gdy przyszedł do niego po pomoc, ten odpowiedział mu „idź pan do bezdomnych” i odmówił przydziału mieszkania komunalnego.

„Wracam do Pana bezdomny. Gdy byłem po zdarzeniu losowym i nie miałem ani MOPS-u, ani pomocy z żadnej strony, Pan mi powiedział jako prezydent Elbląga „idź pan do bezdomnych”.

Jak twierdzi nasza czytelniczka z Elbląga, zna sprawę osobiście i wygląda ona zupełnie inaczej. Mężczyzna miał mieszkać przy ul. Słonecznej, jednak za rządów prezydenta Henryka Słoniny miasto wypowiedziało rodzinie umowę najmu lokalu, a mieszkanie od miasta przejął jeden z braci pana Sylwestra. Czytelniczka podaje, że prezydent nie ma uprawnień, jeśli chodzi o nadawanie mieszkań komunalnych, a mężczyzna ma na koncie wyroki o zniesławienie. Twierdzi też, że mogła to być prowokacja, bowiem jeden z dziennikarzy na sali podsycał awanturę.

Tymczasem, Andrzej Duda stanął w obronie wyrzucanego z sali mężczyzny i powiedział, że każdy może zadać pytanie po czym przekazał mu mikrofon. Otrzymaliśmy film, który zamieszczamy poniżej.

„Proszę tego pana zostawić w spokoju, jeżeli chce zadać pytanie, ma do tego prawo!” – apelował Duda.

...

Zobacz również