Nieznane fakty ws. Żuk wyszły na jaw! Wiadomo co robiła przed wyjazdem

Nieznane fakty ws. Żuk wyszły na jaw! Wiadomo co robiła przed wyjazdem Źródło: fot. Facebook.pl/Magdalena Żuk

30 kwietnia minie rok od tajemniczej śmierci polskiej turystki w Egipcie. Magdalena Żuk straciła życie po wyskoczeniu ze szpitalnego okna. Pomimo długotrwałego śledztwa wciąż nie udało się ustalić ostatecznej wersji tragicznych wydarzeń. 

Gdy tylko wiadomość o odejściu Żuk dotarła do Polski, opinia publiczna natychmiastowo powiązała tę sprawę z panoszącymi się w Europie i na Bliskim Wschodzie terrorystami i gwałcicielami. Dodatkowo o zamordowanie kobiety oskarżano owianych złą sławą handlarzy kobietami. Kontrowersji sprawie dodawało kilka podobnych przypadków upadków młodych kobiet z okien hoteli, do których dochodziło w ciągu ostatnich dwunastu miesięcy. O zwabienie kobiety prosto w sidła morderców oskarżono także jej chłopaka, który w czasie dramatu ukochanej przebywał w Polsce. Teraz na jaw wychodzą nowe fakty, które mogą pomóc w lepszym zrozumieniu i rozwiązaniu tej jakże makabrycznej tajemnicy. Nowe światło na sprawę rzuciły zeznania zdobyte przez egipskich śledczych.

Magdalena Żuk nie została zamordowana?

Ja dowiedzieli się dziennikarze "Fakt24" ustalenia egipskich śledczych nie wskazują, aby Magdalenę Żuk ktokolwiek zamordował. Nie wskazują również na to, aby nasza rodaczka została zgwałcona, ani tym bardziej by stosowano wobec niej przemoc. - Zeznania zebrane przez egipskich śledczych mają o tyle dużą wartość, że zostały złożone natychmiast po śmierci Polki. Polscy prokuratorzy także przesłuchiwali turystów, którzy podróżowali z nią do Egiptu i spędzali wakacje w tym samym hotelu, ale po upływie dłuższego czasu, gdy te osoby wróciły już do Polski - przekazała dziennikarzom osoba bliska śledztwu. Miejscowi śledczy dotarli do kobiety, lecącej wraz ze zmarłą z Katowic do Egiptu. Wedle jej relacji, Magdalena Żuk już w samolocie zachowywała się dziwnie, jakby zażyła środki odurzające. Miała także zakupić znaczne ilości alkoholu i prawdopodobnie je spożyć. W wyniku informacji zdobytych przez Egipcjan polska Prokuratura zaczęła skłaniać się ku wersji zdarzeń, mówiącej o samobójstwie. Kilka lat przed tragedią Żuk miała wykazywać nagłe zmiany nastroju i pobierać pomoc psychologiczną.
ZOBACZ TAKŻE:
  1. USA właśnie wystosowało oficjalny list do Polski. Zapisy są KATASTROFALNE
  2. Rutkowski uratuje Alfiego Evansa? Będzie szturm na szpital
  3. Polka przeszła na Islam i poślubiła muzułmanina. Teraz opowiada o swoim życiu
źródło: fakt.pl
Następny artykuł