Niezadowolenie pewnych środowisk po wyborze Donalda Trumpa na 45. prezydenta Stanów Zjednoczonych nie słabnie choć zaprzysiężono go na to stanowisko już w styczniu. Trwają protesty i wiece. To przemówienie na publicznym zgromadzeniu wywołało ogromną burzę.

W jednym z amerykańskich miast podczas wiecu antykapitalistów i przeciwników Trumpa przewodniczący zebrania wygłosił krótkie przemówienie złożone w całości z nietkniętych, bądź delikatnie zmienionych wypowiedzi Adolfa Hitlera. Słowa dotyczyły polityki socjalnej i ekonomicznej prezentowanej przez wodza Rzeszy Niemieckiej, a także jego partię – Narodowosocjalistyczną Niemiecką Partię Robotników i zostały użyte jako postulaty Antify.

Słowo „socjalizm” nie znajduje się w nazwie partii bez powodu. NSDAP powstała na fali niezadowolenia sytuacją w ogarniętych rewolucją i anarchią Niemczech pokonanych w 1918 roku i to właśnie lewicowe i populistyczne hasła zdobyły jej tylu wyborców.

Antifa jest organizacją lewicową, która za swój cel postawiła sobie walkę polityczną i fizyczną z prawicą i kapitalizmem. Te wypowiedzi Hitlera najwidoczniej spodobały się członkom lewicowej organizacji, która – jak przekonuje – walczy dzisiaj z faszyzmem.

Jesteśmy socjalistami, jesteśmy wrogami kapitalistycznego systemu wyzyskującego ekonomicznie słabych, ze swoimi niesprawiedliwymi płacami, oceniającym ludzi według ich bogactwa i stanu posiadania zamiast według odpowiedzialności i dokonań i jesteśmy wszyscy zdeterminowani, aby zniszczyć ten system za wszelką cenę. Zysk dla społeczności jest ważniejszy od zysku jednostki. Naród amerykański (zamiast „Trzecia Rzesza”) zawsze będzie mieć prawo do kontroli własności. Polityka leseferyzmu w tej sferze jest nie tylko okrucieństwem wobec niewinnych jej ofiar, a także wobec narodu jako całości – m.in. te słowa padły z ust amerykańskiego działacza

https://www.youtube.com/watch?v=derHRFGZ4NU

...

Zobacz również