Nieprawdopodobny sojusznik Polski w konflikcie z Izraelem!

Nieprawdopodobny sojusznik Polski w konflikcie z Izraelem!

Napięcie między Warszawą a Tel Awiwem sięgnęło zenitu, kiedy państwo żydowskie wycofało swojego ambasadora. Rząd Prawa i Sprawiedliwości desperacko potrzebuje teraz wsparcia z zagranicy, by bronić na arenie międzynarodowej znowelizowanej ustawy o Instytucie Pamięci Narodowej. W całym zamieszaniu pojawił się niespodziewany sojusznik Polski, którego wstawiennictwa trudno było się spodziewać.

Ustawę, która zdaniem wielu ma za zadanie cenzurować dyskusję wokół holokaustu i udziału w nim osób polskiej narodowości, wywołał oburzenie Izraela, zdecydowaną reakcję Stanów Zjednoczonych oraz apel ze strony ukraińskiej. Politycy obozu władzy robią, co mogą, by zatrzymać postępujący kryzys i obronić swój projekt. ZOBACZ TAKŻE: Już nie tylko USA i Izrael! Kolejny bliski Polsce kraj atakuje nas za ustawę o IPN - Art. 55a. 1. Kto publicznie i wbrew faktom przypisuje Narodowi Polskiemu lub Państwu Polskiemu odpowiedzialność lub współodpowiedzialność za popełnione przez III Rzeszę Niemiecką zbrodnie nazistowskie określone w art. 6 Karty Międzynarodowego Trybunału Wojskowego lub za inne przestępstwa stanowiące zbrodnie przeciwko pokojowi, ludzkości lub zbrodnie wojenne lub w inny sposób rażąco pomniejsza odpowiedzialność rzeczywistych sprawców tych zbrodni, podlega grzywnie lub karze pozbawienia wolności do lat trzech. Wyrok jest podawany do publicznej wiadomości - brzmi najbardziej kontrowersyjny z zapisów noweli. Ustawa jest odpowiedzią na rozpowszechnione sformułowanie "polskie obozy śmierci" (ang. Polish death camps), które prowadzi do dezinformacji i historycznych przekłamań. Nie zakazuje jednak mówienia o zbrodniach, których dopuścili się na żydach polscy zdrajcy m.in. szmalcownicy. Interpretacja jej zapisów jest jednak szeroka i wywołuje sporo emocji. ZOBACZ TAKŻE: Timmermans wkurzył Izrael i Polskę jednocześnie. „Obozy założyli… „ W sytuacji, w której prawo krytykuje nawet administracja Donalda Trumpa, Polska potrzebuje poparcia, by wyjść z całego zamieszania z twarzą. Postać, która stanęła murem za Zjednoczoną Prawicą, jest jednak jeszcze bardziej kontrowersyjna niż nowa ustawa o IPN.

Nieprawdopodobny sojusznik Polski

- Rosyjscy dyplomaci są rzeczywiście bardzo silni, ale nie to nie ich "wina", zresztą trudno winić kogoś za walkę z heroizacją nazistów - to o ustawie powiedział Ramzan Kadyrow, przywódca i faktyczny dyktator rosyjskiej Czeczenii. ZOBACZ TAKŻE: Najgorsze obawy NATO się spełniły. Rosja to zrobiła Słowa te odnoszą się także do doniesień jakoby władze USA i Izraela obwiniały za przyjęcie przez Sejm i Senat noweli Rosję i jej dyplomatów. We wpisie w serwisie Telegram ( jego obfity i pełen rozczulających zdjęć i wojowniczych zapowiedzi profil na Instagramie został zablokowany) niespodziewany sojusznik Polski bronił postępowania naszych władz i zapewniał, że tylko tak można zatrzymać wpływ banderyzmu i nazizmu na Polaków. ZOBACZ TAKŻE: Czeczenia: Terroryści zaatakowali posterunek. Są ofiary i ranni (video) Przywódca odpowiedzialny za m.in. prześladowania homoseksualistów zaapelował także do Polski o łagodniejsze podejście do stosunków z Federacją Rosyjską, która tak jak Polska walczyła z niemieckim totalitaryzmem w czasie II wojny światowej, a dziś tłamsi ruchy neonazistowskie we własnych granicach. - Restrykcyjne środki, kary i prześladowania niewiele pomogą, jeśli nadal będzie się prowadzić agresywną politykę zagraniczną w stosunku do tych, którzy uratowali świat od faszyzmu - napisał Kadyrow. fot. kremlin.ru źródło: wp.pl Następny artykuł