Z ostatniej chwili: Niepełnosprawni opuszczają Sejm
Jan Odyniec - 10 Maja 2018

Z ostatniej chwili: Niepełnosprawni opuszczają Sejm

To zaskakująca wiadomość z ostatniej chwili. To już 23. dzień, od kiedy niepełnosprawni i ich rodzice protestują w Sejmie. Niespodziewanie część z nich opuszcza budynek. Jak informują media, powody są "osobiste".

Sejm opuszczają dwie protestujące - Alicja Jochymek i jej córka Kinga. Muszą wrócić do domu ze względu na I komunię świętą w rodzinie. Równocześnie podkreślają, że protest trwa dalej, bo postulaty nadal nie zostały spełnione.

Protest w Sejmie opuszczają dwie osoby

Także inni uczestnicy protestu podkreślają, że trwa on nadal. Opuszczenie szeregów protestujących przez panią Alicję i jej córkę Kingę nie oznacza - jak twierdzą - rezygnacji z postulatów. Informację na temat wyjścia z Sejmu dwóch osób podało Radio RMF FM na Twitterze powołując się na swojego redaktora Patryka Michalskiego. Dziennikarz rozmawiał z opuszczającą szeregi protestujących Alicją Jochymek. - Sejm opuszczą dzisiaj Kinga i jej mama Alicja. Ale z ważnego rodzinnego powodu, protest będzie trwał do skutku - podkreślają wszyscy protestujący - napisał na Twitterze Michalski. - Protest się nie kończy, byłabym do końca, ale z przyczyn rodzinnych opuszczam Sejm, z bardzo ciężkim sercem, jest mi bardzo przykro. Chodzi o komunię mojej młodszej córki, to dla mnie najważniejsza rzecz w życiu, żeby być w tym czasie z najbliższymi - mówi kobieta w rozmowie z dziennikarzem.

Niepełnosprawni protestują dalej

Protest rodziców osób niepełnosprawnych zaczął się ponad 3 tygodnie temu. Opiekunowie dorosłych niepełnosprawnych wraz ze swoimi dziećmi ponownie, po prawie 4 latach wznowili protest, który po raz pierwszy był prowadzony w roku 2014. Niepełnosprawni i ich rodzice domagają się od polityków spełnienia dwóch postulatów. Chcą zrównania renty socjalnej z najniższą rentą ZUS przyznawaną z powodu całkowitej niezdolności do pracy. Ponadto żądają podniesienia dodatku rehabilitacyjnego do kwoty 500 zł bez kryterium dochodowego. Tego ostatniego nie potrafi spełnić rząd, którego propozycje są regularnie odrzucane przez protestujących. Rząd nie ustosunkował się także aż dotąd do kompromisu przedstawionego przez protestujących, zgodnie z którym dodatek rehabilitacyjny wzrastałby stopniowo na przestrzeni roku lub dwóch. Protestujący rodzice i niepełnosprawni deklarują, że będą kontynuować swoje działania w Sejmie także po odejściu od nich pani Alicji i Kingi. Apelują do prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego o osobiste zaangażowanie w sprawę. - Chcemy poprosić o to, by się pochylił się nad naszym problemem. Prezes Kaczyński ma ostatnie słowo, by zapalić to zielone światło dla osób niepełnosprawnych - stwierdził jeden z protestujących.Chcesz coś nagłośnić? Wiesz o bulwersującej sytuacji, która wymaga zainteresowania mediów? Wyślij maila na adres: naglasniamy@pikio.pl. Na pewno przyjrzymy się Twojej sprawie.WARTO PRZECZYTAĆ:
  1. Posłanka PiS chce MINIMUM 2 lat więzienia dla protestujących rodziców niepełnosprawnych
  2. Wstrząsający apel matki z Sejmu. "Proszę o eutanazję dla mnie i mojego syna"
  3. Oszalała?! Rafalska gnoi publicznie niepełnosprawnych w Sejmie
ZAMIANA
11 straszliwych chorób, w których istnienie nie uwierzysz11 straszliwych chorób, w których istnienie nie uwierzyszCzytaj dalej
Tak żyją nieprzyzwoicie bogate dzieci rosyjskich oligarchów [ZOBACZ!]Tak żyją nieprzyzwoicie bogate dzieci rosyjskich oligarchów [ZOBACZ!]Czytaj dalej
Następny artykułNie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na:Obserwuj nas na Google News Google News