Nienawidził PiS. Właśnie zamknęli go w PSYCHIATRYKU!

Nienawidził PiS. Właśnie zamknęli go w PSYCHIATRYKU! Źródło: fot. youtube.com/ Sakairo

Ślepa nienawiść może doprowadzić do naprawdę poważnych przestępstw. Mężczyzna, którego niedoszłą ofiarą stała się Beata Kempa, za swój czyn został umieszczony w szpitalu psychiatrycznym. Postępowanie przeciw niemu toczyło się przez wiele miesięcy. 

Przez trzy lata swoich rządów politycy PiS i skupionej wokół niego koalicji narobili sobie wielu wrogów. Pod wpływem działań Zjednoczonej Prawicy powstał prawdziwy ruch oporu, który, choć ostatnio stracił na sile, wciąż organizuje demonstracje i jawnie sprzeciwia się władzom. Sprzeciw wobec rządów ekipy Jarosława Kaczyńskiego doprowadził również do ataków na budynki z nią związane. Obserwowaliśmy całą serię dewastacji biur poselskich i ich filii oraz gróźb pod adresem posłów prawicy. Najsłynniejszym przypadkiem tego typu było podpalenie kamienicy, w której znajdowało się biuro Beaty Kempy ówczesnej szefowej KPRM. Sprawca w grudniu tamtego roku wybił szybę lokalu w Sycowie w województwie dolnośląskim, rozlał na jego podłodze łatwopalną substancję i podpalił. W budynku znajdowało się wówczas 15 osób, w tym 6 dzieci. Wobec zatrzymanego podejrzanego zastosowano trzymiesięczny areszt.

Mężczyzna, którego celem była Beata Kempa trafił do szpitala psychiatrycznego

- Ustaliliśmy 15 osób pokrzywdzonych, w tym 6 dzieci. Wszyscy mieszkali w tej kamienicy w Sycowie, gdzie Sebastian K. wybił metalowym przedmiotem szybę w drzwiach biura poselskiego. Następnie rozlał łatwopalną substancję i podpalił wnętrze. Tylko dzięki skutecznej akcji gaśniczej podjętej przez policjantów i strażaków pożar został ugaszony - przekazał wówczas PAP dolnośląski prokurator Robert Tomankiewicz. Zatrzymany 40-latek miał przyznać się do zarzucanego mu czynu i wprost powiedzieć, że celem ataku była Beata Kempa.  Śledztwo wobec Sebastiana K. ostatecznie umorzono, choć groziło mu do 15 lat więzienia, a stawiane mu zarzuty miały charakter terrorystyczny. Sprawcę zamieszania z 12 grudnia po kilkutygodniowej obserwacji zdecydowano się wysłać na leczenie do szpitala psychiatrycznego. Prowadzący obserwację psycholog stwierdził, iż w momencie popełniania przestępstwa nie był w stanie kontrolować swoich działań oraz nie zdawał sobie sprawy z ich ciężaru i możliwych konsekwencji. Posiedzenie sądu, na którym podjęto powyższą decyzję, było niejawne. Chcesz coś nagłośnić? Wiesz o bulwersującej sytuacji, która wymaga zainteresowania mediów? Wyślij maila na adres: naglasniamy@pikio.pl. Na pewno przyjrzymy się Twojej sprawie.



ZOBACZ TAKŻE:
  1. Stało się! KE bezlitośnie ukarze Polskę, PiS przerażony
  2. Już nie 500 plus a 5000 plus! Musicie spełnić tylko jeden warunek
  3. Burda w Sejmie! PiS podjął decyzję, opozycja wściekła
źródło: wp.pl
Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na: Google News