Niemiecki dziennikarz podbił serca Polaków. "To doprowadza mnie do szału"

Niemiecki dziennikarz podbił serca Polaków. "To doprowadza mnie do szału" Źródło:

Dziennikarz Peter Hudt podbił serca Polaków. Niemiec przekazał, że całym sercem wspiera akcję #GermanDeathCamps i tłumaczy dlaczego. Przekonuje też, że zwrot "polski obóz zagłady" doprowadza go do szału.

Hudt komentuje, że oczywiście nie wszyscy Niemcy byli nazistami. Jednakże podkreślił, iż niemiecki naród wpadł w pułapkę propagandy Hitlera i trzeba powołać się na coś w rodzaju odpowiedzialności zbiorowej.

- Wszyscy naziści byli Niemcami! I kiedy niemiecki naród wybrał Hitlera do władzy, przyłączył się do Hitlera, pełen entuzjazmu wzrastającego wraz z poczuciem siły tegoż narodu. Istnieje coś takiego, jak wina zbiorowa oraz zbiorowa odpowiedzialność. Jest to wspólne poczucie w społeczeństwie niemieckim - przekonywał.

Hudt dodał, że w pełni rozumie oburzenie Polaków, a sam zwrot "polski obóz koncentracyjny" doprowadza go do szału.

- Rozumiem oburzenie Polaków na określenie „polski obóz koncentracyjny” w telewizji ZDF. To nie pierwszy raz, kiedy używa się tego absolutnie fałszywego sformułowania. To określenie ukazało się również parę lat temu w „B.Z.” Dałbym sobie uciąć rękę za dziennikarza, który to napisał, że zrobił to bezmyślnie i było to spowodowane brakiem koncentracji – po prostu błąd. To jest jakieś wytłumaczenie, ale rozumiem, jak trudno jest je zaakceptować. Zwłaszcza, jeżeli ten błąd zdarza się nie po raz pierwszy. Dlatego akcja #GermanDeathCamps jest ważna i prawidłowa. Określenie „polskie obozy koncentracyjne” zawsze doprowadza mnie do szału. A film „Nasi ojcowie, nasze matki” wywołał we mnie poczucie wstydu. I robi to nadal - dodał.

Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na: Google News