Okazuje się, że terroryści winni ostatnich zamachów w Niemczech kontaktowali się z dżihadystami z Państwa Islamskiego. Bojownik samozwańczego kalifatu miał udzielać wskazówek zamachowcowi-samobójcy z Ansbach aż do ostatnich chwil jego życia. Z kolei „instruktor” 17-latka, który zaatakował w pociągu pod Würzburgiem, chciał, by ten do zamachu wykorzystał samochód.

Zarówno zamachowiec z Ansbach, jak i terrorysta, który atakował pasażerów w pociągu niedaleko Würzburga kontaktowali się z członkami ISIS. Ekstremiści radzili terrorystom jak mają przeprowadzić zamach, a także mobilizowali ich do nich.

Z dwoma zamachowcami kontaktowali się bojownicy, którzy wykorzystywali do tego numery telefonów z Arabii Saudyjskiej. 17-latek, który zaatakował siekierą w pociągu, miał być zapewniany m.in. o tym, że ISIS weźmie odpowiedzialność za jego atak.

Co ciekawe, osoba kontaktująca się z nastolatkiem polecała mu, by ten wykorzystał do zamachu samochód i tak, jak w Nicei, wjechał nim w tłum ludzi. Wtedy młody terrorysta miał odmówić, gdyż nie posiadał prawa jazdy. Sam za to zaproponował, że siekierą zaatakuje w pociągu.

Zamach z Ansbach także nie poszedł po myśli „mentora” z ISIS. W pierwotnym zamyśle, terrorysta miał zostawić plecak z materiałami wybuchowymi wśród tłumu, który był na koncercie i wyjść z budynku, by nagrać wybuch. 24-latka nie wpuszczono jednak na imprezę. Nie wiadomo dlaczego zamachowiec zdetonował się przed restauracją, gdzie odbywał się koncert.

POLUB FANPAGE PLURALISTYCZNEGO, BEZSTRONNEGO SERWISU O POLITYCE, BY BYĆ NA BIEŻĄCO

Obserwuj Pikio.pl na Twitterze, tam więcej informacji!

źródło: tvp.info, wp.pl
pt

...

Zobacz również