Reparacje wojenne to temat, który wraca do nas jak bumerang. Jak wynika z badań, Polacy chcą by Niemcy wypłaciły nam pieniądze za działania wojenne, mimo że liczba ludzi którzy tak sądzą spada.

Reperacje wojenne to temat, który nieustannie wraca w debacie politycznej. Mrok II wojny światowej już za nami. Mimo że od konfliktu, który pochłonął życie 60 milionów ludzi minęło już ponad 70 lat, nierozstrzygnięte kwestie wciąż wracają.

O tym, że Niemcy powinny nam wypłacić pieniądze, od początku mówi Prawo i Sprawiedliwość ze swoim prezesem Jarosławem Kaczyńskim na czele. Ich zdaniem to, że Niemcy nie wypłaciły nam pieniędzy za działania wojenne, w tym doszczętne zburzenie Warszawy, jest karygodne.

Właśnie dlatego rząd Prawa i Sprawiedliwości zdecydował się utworzyć specjalny zespół parlamentarny, na którego czele stanie poseł Arkadiusz Mularczyk. Zadaniem tej grupy będzie oszacowanie strat, jakie Polska poniosła w latach 1939-1945. Do sprawy już odniosły się Niemcy, mówiąc że sprawa od dawna jest uregulowana.

Reparacje się nam po prostu należą?

Zdaniem prawie połowy polaków reparacje wojenne się naszemu państwu należą. Jak wynika z sondażu SW Research, 49% ankietowanych mówi popiera działania rządu w celu uzyskania środków, które w ich ocenie się nam należą. 24% odpowiada, że nie powinniśmy tego robić, z kolei 27% nie ma zdania.

Jest to drugi sondaż dotyczący tego, czy reparacje wojenne powinny być Polsce wypłacone. Od ostatniego, wykonanego w listopadzie, widzimy spadek popierających  te działania o 5 punktów proc.

Polska i reparacje

Sprawa reparacji wojennych powinna być uregulowana od razu po wojnie. W trakcie rozmów dotyczących tej sprawy rząd PRL-u pod kierownictwem Bolesława Bieruta zdecydował się zrzec tych pieniędzy w 1953 roku. Było to wywołane naciskami naszego sąsiada oraz najbliższego wówczas sojusznika, ZSRR.

Zdaniem prawicowych mediów oraz polityków owa deklaracja jest nieważna. Dlaczego? W ich ocenie decyzji nie podjął polski rząd, a oszukańczy lub wręcz marionetkowy twór, sprzyjający ZSRR. To właśnie w tym argumencie politycy jak i media doszukują się możliwości odzyskania pieniędzy. Mówimy tutaj o kwocie, która dziś oscylowałaby w granicach 2,8 biliona złotych.

Czy Polska ma szansę na otrzymanie tych pieniędzy? Szansę na to są nikłe, jednak pytanie czy rząd w Warszawie powinien zwracać się w tej kwestii wyłącznie w stronę zachodniego sąsiada.

Część internautów podkreśla, że Polska w 1939 miała dwóch okupantów. III Rzeszę, oraz późniejszego sojusznika ZSRR. Część z nich dodaje, że również moglibyśmy zażądać pieniędzy od Czech, które współpracowały z III Rzeszą oraz od Słowacji, która wspomogła atak w trakcie Kampanii Wrześniowej. Czy od tych wszystkich państw Polska będzie się domagać odszkodowania?

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Kaczyński wybuczany w filharmonii! Prezes PiS pali się ze wstydu
  2. Rodziny musiały zwrócić 50 mln z 500 plus. Urzędnicy są bezlitośni
  3. Jest coraz dziwniej. Nowe fakty ws. oszustwa Dudy w wyborach

Te wizje mrożą krew w żyłach! Najsłynniejsi jasnowidze, którzy ostrzegali przed wojną


10 niewyjaśnionych śmierci w III RP [ZDJĘCIA]

Zobacz również