Okazuje się, że ciężarówka Łukasza Urbana, której terroryści użyli 19. grudnia 2016 roku w zamachu, może nie wrócić do Polski. Wszystko za sprawą tego, że jako o kolejnym eksponacie myśli o niej muzeum w Bonn. W Niemczech głośno zrobiło się też o imigrancie, którego okrzyknięto bohaterem. Libańczyk miał wsławić się swoim zachowaniem podczas zamachu.

Polska prokuratura oczekuje na sprowadzenie do kraju ciężarówki Łukasza Urbana. Śledczy chcą zbadać pojazd i dokładnie ustalić okoliczności śmierci kierowcy. Scania może jednak nieprędko trafić do naszego kraju. Wszystko przez Dom Historii – muzeum w Bonn, które myśli o pojeździe jak o eksponacie.

 – Nie myślimy o całej ciężarówce, a raczej o konkretnej jej części. Polska ciężarówka stała się częścią historii Niemiec, czy nam się to podoba, czy nie – mówił Hütter.

Co ciekawe, sprawa zamachu terrorystycznego w Berlinie z 19. grudnia nie daje o sobie zapomnieć też z innego powodu. Okazuje się bowiem, że Niemcy mają nowego bohatera, a takim przynajmniej okrzyknęły go media. Mowa o libańskim, 39-letnim imigrancie Alim D., który był bardzo zaangażowany w pomoc poszkodowanym w trakcie zamachu ludziom. Sam Libańczyk udzielający pomocy także został poturbowany i trafił do szpitala.

Media nie podają jednak jego personaliów oraz fotografii. Antyimigranckie środowiska oskarżają niemieckie media o zmyślenie historii.

pt

...

Zobacz również