Afgańczycy, którym nie udało się otrzymać statusu uchodźcy w Niemczech, będą deportowani z powrotem do kraju. Procedura ruszy już w przyszłym tygodniu.

Wcześniej decyzja o deportacjach została odroczona na skutek samobójczego zamachu w Kabulu. 31 maja doszło do eksplozji, w której zginęło 150 osób. Kanclerz Angela Merkel ogłosiła wówczas, iż deportacje zostaną wstrzymane z wyjątkiem dla osób stanowiących zagrożenie dla bezpieczeństwa kraju.

Na ten moment w Niemczech żyje około 250 tys. Afgańczyków. 12 tys. z nich czeka na deportację do kraju pochodzenia zgodnie z polityką przyjętą przez kanclerz w 2016 roku. Do tej pory odesłanych do ojczyzny zostało jedynie 107 migrantów.

Temat deportacji Afgańczyków budzi nie lada emocje wśród niemieckich polityków i obywateli. Na ulicach dochodziło w tej sprawie do manifestacji a w Bundestagu do kłótni.

Dopóki niemiecka ambasada w Afganistanie nie działa sprawnie a obecność kompetentnego tłumacza na pokładzie samolotu nie może być zagwarantowana, nie mogę brać odpowiedzialności za odsyłanie tych ludzi – powiedziała Anna Spiegel, minister ds. integracji.

Przed 2015 rokiem odrzucanie wniosków o azyl w przypadku Afgańczyków było rzadkością. W tym roku przyjęto jednak zaledwie połowę. Powodem takiego stanu rzeczy ma być fakt, iż trudno jest zidentyfikować tożsamość przyjezdnych.

<strong>ZOBACZ TAKŻE</strong>

https://www.youtube.com/watch?v=KeauftLIk-8

 

 

 

...

Zobacz również