Jaki był Leszek Miller Jr? Najbliżsi zdradzili jego sekrety

Jaki był Leszek Miller Jr? Najbliżsi zdradzili jego sekrety

Leszek Miller Jr został znaleziony martwy 27 sierpnia w godzinach porannych. Według wstępnych ustaleń prokuratury syn byłego premiera miał popełnić samobójstwo. Jaki był młody biznesmen? Jak jedyne dziecko Leszka Millera wspominają sąsiedzi oraz znajomi?

Nagła śmierć Leszka Millera Jr zaszokowała krajową opinię publiczną. O jego odejściu poinformowała jako pierwsza córka biznesmena, Monika. - Przepraszam was wszystkich... Nie jestem w stanie teraz prowadzić swojego Instagrama. Obiecuję, że wrócę, kiedy sobie z tym wszystkim poradzę... You can finally rest in peace now Dad... - napisała 23-latka na jednym z portali społecznościowych.

Czy Leszek Miller Jr popełnił samobójstwo?

Sprawę tajemniczej śmierci syna byłego premiera skomentował szybko także przedstawiciel prokuratury. Właśnie z tego źródła opinia publiczna dowiedziała się, że mężczyzna miał odebrać sobie życie. Jak donosi Fakt, miał bowiem cierpieć na depresję. - Ciało Leszka M. zostało znalezione wczoraj w godzinach przedpołudniowych w jednym z pomieszczeń domu, który zajmował. Na miejscu wykonano oględziny z udziałem techników policyjnych oraz prokuratora. Wstępne ustalenia poczynione w toku czynności oględzin wskazują na śmierć samobójczą - stwierdził oficjalnie rzecznik prokuratury, Łukasz Łapczyński.

Leszek Miller Jr - kim był?

Swój głos w tragicznej sprawie zabrali właśnie także znajomi Millera Jr. Opowiedzieli o ostatnich miesiącach jego życia oraz relacjach z rodzicami. - Byli bardzo rodzinni. Premier Miller nigdy nie wprowadzał syna do polityki. Oddzielał życie prywatne od publicznego. W ciągu czterech lat pracy w Sejmie syn był tam chyba tylko raz. (...) Bardzo skrywał informacje o synu. Tylko nieliczni wiedzieli, że były jakieś problemy. Dlatego premier tak bardzo zajmował się wnuczką - ujawnili w rozmowie z WP bliscy współpracownicy byłego premiera. - Znałem go bardzo dobrze, bo mieszkaliśmy w tym samym wieżowcu na Ochocie. Był niezwykle żywym dzieckiem. Bardzo interesował się niebem. Pamiętam, jak kiedyś wieczorem około 22:00 stał na balkonie. Zobaczył spadającą gwiazdę i powiedział, że to ufo. Od tej pory mówiłem na niego "Leszek ufo". (...) Czasem trafiały do nas jakieś informacje, że Leszek ma jakieś kłopoty z synem. Trochę rzadziej się widują. Ale traktowaliśmy to jako normalne rodzinne niesnaski. To, co się stało, to ogromny szok i cios dla premiera. Za synem poszedłby w ogień - wyjawił za to Janusz Zemke z SLD, który od lat zna rodzinę Millerów.



ZOBACZ TAKŻE:
  1. PPK to pułapka, żeby ukraść Polakom pieniądze?! Szokująca teoria
  2. Rewolucja! Ponad 17 mln Polaków zyska ogromne pieniądze
  3. PiS musi uciekać z siedziby na Nowogrodzkiej! Budynek sprzedadzą
Następny artykuł Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na: Google News