Nie żyje bohaterka Powstania Warszawskiego. Miała 107 lat

Nie żyje bohaterka Powstania Warszawskiego. Miała 107 lat Źródło: screen facebook.com

Nie żyje weteranka powstania warszawskiego, która w niebywały sposób przysłużyła się powstańcom. Bez wątpienia była prawdziwą bohaterką, o której pamięć musi przetrwać. Kobieta dożyła bardzo sędziwego wieku i odeszła mając prawie 107 lat.

Nie żyje jedna z ostatnich osób, które brały udział w powstaniu warszawskim. Józefa Słupańska poświęciła się opiece nad chorymi i potrzebującymi. Podczas powstania była pielęgniarką w Szpitalu Dzieciątka Jezus. Pomogła niezliczonej ilości powstańców, a wielu z nich wręcz zawdzięcza jej życie. Nie ulega żadnym wątpliwościom, że mowa jest o prawdziwej bohaterce, z której wiele osób może brać przykład. Co więcej, Słupańska była zakonnicą Zgromadzenia Sióstr Miłosierdzia św. Wincentego a Paulo. 

Nie żyje bohaterka powstania warszawskiego

Józefa Słupiańska urodziła się 12 marca 1912 roku w Wieluniu. Ukończyła Szkołę Handlową Polskiej Macierzy Szkolnej, kursy PCK oraz Kurs Obrony Przeciwgazowej. Po zakończeniu swojej edukacji wstąpiła do zgromadzenia sióstr szarytek, a miało to miejsce w 1934 roku.

Siostra podczas powstania była pielęgniarką w Szpitalu Dzieciątka Jezus. Kiedy wojna się zakończyła, Słupiańska nadal kontynuowała swoją pracę w szpitalu. Zajmowała się przede wszystkim upośledzonymi dziećmi, kalekami oraz sierotami wojennymi.

W 2003 roku otrzymała Medal im. Florence Nightingale. Jest to najwyższe odznaczenie przyznawane przez Międzynarodowego Komitetu Czerwonego Krzyża. Zakonnica została również uhonorowana przez prezydenta Andrzeja Dudę i otrzymała Krzyż Kawalerski Orderu Odrodzenia Polski.

 - Cały czas byłam z chorymi. Pielęgnacja i te ciągłe bombardowania. Jednej nocy bombardowanie izby przyjęć było. Tam siostra zginęła tego wieczoru. I to właściwie było ciągle jednakowo, ciągle jednakowo. Moje przeżycia to ten strach ciągły. Jak się Niemca zobaczyło w tych buciorach wysokich, to wszystko było takie wielkie, wysokie... Strach był ciągle. Żyło się w ciągłym strachu - mówiła Józefa Słupiańska w 2015 roku w wywiadzie dla archiwum Muzeum Powstania Warszawskiego.

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

O śmierci zakonnicy poinformowało dziś Muzeum Powstania Warszawskiego. Bohaterka powstania odeszła na kilka dni przed swoimi 107 urodzinami. Jak sama przyznała w jednym z wywiadów, nawet gdyby nie była osobą duchowną, to poświęciłaby się pomocy innym. Nie ulega wątpliwościom, że jest to postawa godna pochwały i naśladowania.

 - Czy powstanie było potrzebne? Każdy chciał iść i bronić. Gdybym była świecką osobą, to bym na pewno tam była, bo przecież mnie w tym kierunku uczyli. To byłabym tam. A ze względu na to, że byłam zakonnicą, to musiałam robić to, co powinnam robić. Na pewno bym była w powstaniu... Panu Bogu dziękuję, że nie zmarnowałam mojego życia. Panu Bogu jestem wdzięczna za powołanie, za to, że mogłam przy chorych pracować - mówiła zakonnica.

Śmierć siostry Słupiańskiej jest niebywałą tragedią, która poruszyła wile osób. Niestety z każdym rokiem jest wśród nas coraz mniej osób, które tak zasłużyły się naszej ojczyźnie.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Sprawdziliśmy ile zarabiają aktorzy "Na Wspólnej". Nie możemy wyjść z SZOKU
  2. Małgorzata Kożuchowska ma powód do świętowania. GRATULUJEMY!
  3. Nocne głosowanie w Sejmie! Nagle zmieniono kontrowersyjną ustawę
  4. Lekarze są bezsilni. Nowy rodzaj nowotworu pojawił się w Polsce
  5. Naprawdę mocne wypowiedzi Tuska, które wszystkim umknęły. O PiS i nowej partii

 

źródło: Onet

Następny artykuł