Ogromna strata, dla wielu był żywą legendą. Niestety, nie żyje

Ogromna strata, dla wielu był żywą legendą. Niestety, nie żyje Źródło: pxfuel.com Creative Commons Zero - CC0

Nie żyje człowiek, o którym już za życia mówiło się, że zostanie legendą. Odszedł wzór i inspiracja dla wielu innych ludzi.

Nie żyje legenda - wszystkie media już o tym mówią, śmierć została potwierdzona przez bliskie osoby. Nikt nie wierzył, że odejdzie tak szybko.

Nie żyje legendarny zawodnik, wielu marzyło, by pójść jego drogą

Dziennikarz sportowego amerykańskiego kanału ESPN, Marc J. Spears, napisał na Twitterze jako pierwszy, że odeszła legenda. Powołał się na informacje, którymi dysponował Mannie Jackson - dawny właściciel drużyny koszykarskiej Globetrotters. Dowiedzieliśmy się, że w wieku 77 lat zmarł Fred "Curly" Neal. W ostatnich latach swojego życia walczył ze skutkami udaru.

Fred "Curly" Neal, był już kultowym członkiem drużyny koszykarskiej Harlem Globetrotters. Według tego, co możemy przeczytać na oficjalnej stronie zespołu, "Curly" rozegrał ponad 6000 meczy w 97 krajach. Jego kariera sportowa obejmowała 22 sezony rozgrywek na przestrzeni lat 1963-1985. W drużynie, która łączy sport z rozrywką, był najbardziej rozpoznawalny. Wszystko przez ogoloną głowę. Nie dało się go nie rozpoznać na boisku.

Jego drużynowy numer został zastrzeżony, był prawdziwym sportowym celebrytą

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

Numer, w którym można go było zobaczyć na boisku, to 22. Stał się na tyle sławny, że doszło do tego, że postanowiono go zastrzec. Doszło do tego stosunkowo niedawno, ponieważ 15 lutego 2008 roku. Tamtego dnia trwał jeszcze "Curly Neal Weekend", który zgromadził tysiące fanów. Na specjalnie zorganizowanej ceremonii w hali Madison Square Garden doszło do tej ważnej nie tylko dla sportowca, ale i jego sympatyków, chwili. Dołączył do grona 4 osób, których numery zostały już zastrzeżone - "Curly" był 5.

Dzisiaj grzeje: 1. Przykre wieści od Małgorzaty Rozenek. Koniec ciąży okazał się dramatyczny
2. Nie żyje zwycięzca „Top Chefa”. Zmarł na koronawirusa, miał 59 lat

Sympatia, którą pałały do niego miliony fanów poskutowała też tym, że znalazł się w Galerii Sław Sportu w amerykańskim stanie Karolina Północna. To stamtąd pochodził i nigdy nie zapomniał o swoich korzeniach.

Fot. youtube.com/WACH FOX/

Najlepsze newsy dnia:

  1. Koronawirus może wrócić w przyszłym roku? Wirusolog tłumaczy
  2. Nie żyje ikoniczna postać angielskiej piłki nożnej. Zmarł na wirusa w młodym wieku, oficjalny komunikat klubu
  3. Lekarze apelują, aby podczas epidemii nie jeść konkretnych produktów. Drastycznie obniżają odporność
  4. Naukowcy odkryli nowy sposób rozpowszechniania koronawirusa. Nie tylko kaszel i kichanie
  5. Papież Franciszek przebywał blisko zakażonej osoby. Właśnie podano wyniki jego testu na koronawirusa
  6. Partner Magdy Gessler jest lekarzem. Przekazała przykre wieści o jego pracy, jest jej smutno

Źródło: Interia

Następny artykuł Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na: Google News