Jest podstępna i atakuje nagle, często nie daje objawów. Na co zmarł Jan Szyszko?

Jest podstępna i atakuje nagle, często nie daje objawów. Na co zmarł Jan Szyszko? Źródło: flickr/MEDIA WNET

Nie żyje Jan Szyszko. Odszedł wczoraj na sutek podstępnej choroby. Okazuje się, że może ona niespodziewanie zaatakować każdego, ataki choroby są nagłe, a bardzo często nie występują żadne objawy, przez co jeszcze ciężej jest ją wykryć.

Nie żyje były minister w rządzie Prawa i Sprawiedliwości Jan Szyszko. Informacja o śmierci obiegła wczoraj cały kraj, a dziś pogrążona w żałobie Polska kieruje swój wzrok na chorobę na którą cierpiał. Społeczeństwo bardzo niewiele wie na temat choroby, która zabrała go ze świata. Należy więc zrobić wszystko by uświadomić polaków jak walczyć z tym cichym zabójcą. 

Dlaczego nie żyje Jan Szyszko

Najprawdopodobniej przyczyną zgonu polskiego polityka był zator płucny. Jest to choroba przed którą niezwykle ciężko jest się bronić, bardzo ciężko wykryć ją u chorego. Ma to do siebie, że atakuje znienacka, nie dając żadnych objawów. A kiedy w końcu się pojawią jest już za późno, żeby pomóc choremu. 

- Żylną chorobę zakrzepowo-zatorową diagnozuje się rocznie u co najmniej 80 tys. Polaków. Patrząc na epidemiologię w Polsce, rozpoznaje się zdecydowanie zbyt mało przypadków, bo zaledwie kilka tysięcy - mówi prof. Witold Tomkowski. 

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

Do powstawania choroby mogą doprowadzić nawet najmniejsze zabiegi chirurgiczne, ciąża, tabletki antykoncepcyjne czy połóg. Jednak najczęściej rozwija się u osób starszych i tych, które nie mogą się ruszać. Objawy, które można zaobserwować w pierwszej fazie choroby są zazwyczaj podobne do tych, które występują przy wielu innych przypadkach zachorowań. Często występujące bóle nóg, obrzęki, nadmierne zaczerwienienia czy zacieplenie mogą być wskazówką, że w żyłach powstał zakrzep.

- Tych objawów nie można ignorować. Niestety, nawet jeśli zgłosimy się z nimi do lekarza, nie mamy gwarancji, że zostaniemy odpowiednio i na czas zdiagnozowani. Pacjent udaje się zazwyczaj najpierw do lekarza rodzinnego. Ci niestety zazwyczaj nie dysponują szybkimi testami, którymi można ocenić stężenie d-dimerów i nie mogą wydać pilnego skierowania na USG żył głębokich - podkreśla profesor.

Dzisiaj grzeje: 1. Nie żyje uwielbiany bohater "M jak Miłość". Fani są zrozpaczeni
2. Smutne informacje o mamie brutalnie zamordowanej 10-letniej Kristiny. Nie jest dobrze

Niestety statystyki w przypadku śmiertelności na zator płucny są przerażające. Każdego roku umiera około 50 tysięcy pacjentów dotkniętych tą chorobą.

Najlepsze newsy dnia:

  1. PiS zapowiedział OLBRZYMIE zmiany w zakazie handlu w niedzielę. Wejdą już niedługo
  2. Karel Gott nie żyje. Na jaw wychodzą przerażające szczegóły
  3. Planujesz zakupy w Biedronce? Lepiej uważaj, bo możesz dostać bardzo wysoki mandat
  4. Słowa Rydzyka o grzechu odbiły się już echem w całej Polsce. Teraz to dopiero dolał oliwy do ognia
  5. 2 miesiące po tragedii Agnieszka Woźniak-Starak szczerze o śmierci męża. Jej słowa rozdzierają serce

źródło: fakt

Następny artykuł