Naprawdę przykre, żal ściska serce. Nie żyje Łucja Jakubowicz

Naprawdę przykre, żal ściska serce. Nie żyje Łucja Jakubowicz Źródło: pixabay.com xaam-fotografiert

Nie żyje Łucja Jakubowicz. Informacje o śmierci wybitnej persony obiegły dzisiaj lokalne media. Mieszkańcy regionu, w którym mieszkała kobieta, nie mogą uwierzyć w to, co się stało. Jej odejście jej nieodżałowaną stratą, żal ściska serce. Łucja Jakubowicz była wyjątkową osobą, po tej stracie pozostanie wielki żal.

Nie żyje Łucja Jakubowicz, były dyrektor Zakładu Opiekuńczo-Leczniczego w Piszkowicach. Działaczka zmarła w ubiegłym tygodniu, z nocy z soboty 1 sierpnia na niedzielę 2 sierpnia. Siostra Łucja naprawdę nazywała się Eugenia Jakubowicz. Mieszkańcy Kłodzka cenili ją za dobre serce, serdeczne podejście do ludzi i zaangażowanie, które odmieniło życie wielu dzieci. Szczerze kochała najmłodszych i poświęcała im każdą wolną chwilę.

Nie żyje Łucja Jakubowicz

Siostra zakonna, która nie żyje, była dyrektorem i opiekunem Zakładu Opiekuńczo-Leczniczego dla Dzieci w Piszkowicach. Łucja Jakubowicz, za swoje szczególne oddanie najmłodszym i chęć niesienia pomocy w każdej chwili, została laureatką Orderu Uśmiechu w 2017 roku. Wyróżniono jej podejście do ciężko chorych dzieci, którym zawsze okazywała wiele ciepła i miłości. W Zakładzie Opiekuńczo-Leczniczym dla Dzieci znajdują się najmłodsi w bardzo ciężkiej sytuacji życiowej. Są to maluchy bardzo ciężko chore, niepełnosprawne i często porzucone przez rodziców.

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ:

Zakonnica, która nie żyje, poświęciła im całe swoje życie. Kochała najmłodszych miłością bezwarunkową i robiła wszystko, by ulżyć im w niewyobrażalnym, często niezrozumiałym cierpieniu. Dzięki niej chore dzieci mogły cieszyć się chociaż namiastką rodzinnego ciepła i bezpiecznego domu. Każdego dnia dokładała wszelkich starań, by uczynić ich kruche życia nieco lepszymi. Maluchy, które cierpiały z powodu nieuleczalnych chorób, odpłacały jej się ogromnym uczuciem. Siostra Łucja Jakubowicz była dla nich każdym z rodziców, babcią i najlepszą przyjaciółką. Pod jej opieką czuły się bezpieczne i doceniane.

Dzisiaj grzeje: 1. Niestety, koronawirus w niesamowicie popularnym miejscu. Sanepid prowadzi pilne poszukiwania
2. Fani pogrążyli się w żałobie. Nagła śmierć znanego muzyka
3. Tragiczne wydarzenia na oczach widzów TVP. Wszystko poszło na żywo, są ofiary

Łucja Jakubowicz pracowała w Zakładzie Opiekuńczo-Leczniczym dla Dzieci w Piszkowicach od prawie czterech dekad. Karierę zawodową rozpoczęła w 1976 roku. Już dziewięć lat później została awansowana na stanowisku dyrektora placówki. Na Zakład opiekuńczy składają się dom oraz szkoła, w której maluchy pobierają lekcje. Obecnie pod opieką sióstr zakonnych ze Zgromadzenia Sióstr Maryi Niepokalanej pozostaje czternaścioro ciężko chorych dzieci. O tym, że nie żyje siostra Łucja Jakubowicz, placówka poinformowała za pomocą swojej strony internetowej. Witryna przybrała żałobne barwy. To niejedyna wiadomość o śmierci wielkiego Polaka, która pojawiła się w mediach dzisiejszego dnia.

Najlepsze newsy dnia:

  1. Bogumiła Wander została zupełnie sama. Mąż potwierdza smutne doniesienia
  2. Właśnie ogłoszono. Rząd podał surowy zakaz, wejdzie w życie od wtorku
  3. Nie ma odwrotu, od soboty wracają surowe obostrzenia. Olbrzymie zmiany dla wielu Polaków
  4. Nikt się nie spodziewał. Niebywałe wieści o dziecku Barbary Kurdej-Szatan
  5. Pani Teresa dodzwoniła się do programu na żywo w TVN24 a dziennikarze oniemieli. Nagranie podbija sieć

Źródło: Nasze Miasto

Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na: Google News