Nie uwierzycie, kto zaatakował Kaczyńskiego. To kobieta, która skradła mu serce

Nie uwierzycie, kto zaatakował Kaczyńskiego. To kobieta, która skradła mu serce

To jedna z tych kobiet, którą Jarosław Kaczyński darzył ogromnym sentymentem. Prezes PiS uważał ją za swojego sojusznika i wierzył, że są po jednej stronie barykady. Polityk nie wiedział nawet, jak bardzo się myli ze swoją oceną. Okazało się bowiem, że kobieta, którą darzył tak ogromnym sentymentem, ma serce po innej stronie.

Mowa o Ewie Dałkowskiej, aktorce, którą Jarosław Kaczyński oklaskiwał po premierze "Smoleńska". Ta grała bowiem u Krauzego Marię Kaczyńską i w tej roli podbiła serce Kaczyńskiego. Widać było, że jej widok sprawiał mu radość. Prezes PiS był więc mocno zbulwersowany, kiedy okazało się, że Dałkowska ma całkiem inne zapatrywania na pewne sprawy polityczne. Ostatni protest rezydentów mocno podzielił społeczeństwo. Ci, którzy są za PiS, twierdzą, że protest młodych medyków jest haniebny, a ci powinni się wziąć do pracy. Z drugiej strony są przeciwnicy władzy i ci, którzy opowiadają się za uzdrowieniem Służby Zdrowia i przyznaniem rezydentom podwyżek. Zaskoczenie Kaczyńskiego musiało być ogromne, kiedy okazało się, że Dałkowska wystąpiła przeciw PiS i poparła protest. Żeby tego było mało, aktorka postanowiła się z tym nie kryć i mocno to zaznaczyła. W sobotę na profilu Mai Ostaszewskiej opublikowane zostało zdjęcie, na którym aktorka stoi z grupą innych artystów. Ci trzymają transparent "#PROTESTMEDYKÓW" i są ubrani w czarne koszulki z napisem "Popieram protest medyków". źródło: facebook.com/ Maja Ostaszewska źródło: natemat.pl

Następny artykuł