Koszmarna tragedia. Nie żyje 16-letnia aktorka, która grała w serialu "Wiedźmin"

Koszmarna tragedia. Nie żyje 16-letnia aktorka, która grała w serialu "Wiedźmin" Źródło: Pixabay - @webandi

Netflix stał się najpopularniejszą platformą do oglądania najlepszych filmów pełnometrażowych i seriali. Często trafiają tam nowe produkcje, niebawem mamy doczekać się "Wiedźmina", który będzie oparty na serii książek Andrzeja Sapkowskiego. Dowiedzieliśmy się, że zmarła jedna z aktorek biorących udział w produkcji.

Netflix już kilka miesięcy temu informował, że wyprodukuje serialową adaptację "Wiedźmina", jednej z najpopularniejszych polskich serii książek. Polscy widzowie nie mogą doczekać się premiery, do której dojść ma już w ostatnim kwartale tego roku na popularnej platformie z filmami i serialami. W serialu zagrać ma wielu znanych aktorów z całego świata, którzy połączyli siły, by stworzyć jeden z najciekawszych projektów ostatnich lat.

Dziś nad ranem pojawiły się tragiczne informacje o śmierci jednej z aktorek, które potwierdziły wcześniej, że pojawią się w serialu "Wiedźmin". Mya-Lecia Naylor odeszła kilkanaście dni temu, o czym dowiedzieliśmy się dopiero teraz. 16-letnia aktorka miała wcielać się w jedną z najważniejszych postaci w serialu, dlatego cała wykonana do tej pory praca może zostać anulowana.

Nie żyje 16-letnia aktorka. Bliscy pogrążeni w bólu

"Wiedźmin" powstaje już od kilku miesięcy. Producenci starają się, by znana produkcja została odebrana jak najlepiej, w związku z czym muszą mierzyć się z ogromem pracy. Zaangażowało się w nią bardzo wiele osób, między innymi dziesiątki bardzo znanych aktorów. Tytułowego bohatera zagra Henry Cavill, w rolę Ciri wcieli się Freya Allan, natomiast jako Yennefer wystąpi Anya Chalotra.

Nie zabrakło również polskiego akcentu. W roli Sir Lazlo pojawi się Maciej Musiał. Poza nim, przy serialu pracuje obecnie wielu mniej znanych aktorów, którzy stawiają swoje pierwsze kroki w show-biznesie. Jedną z takich osób była Mya-Lecia Naylor, która miała wcielić się w postać młodej Triss Merigold. 16-letnia aktorka zdobywała ostatnio coraz większą popularność i mogło wydawać się, że niebawem ma szansę, by zostać wielką gwiazdą.

Netflix musi dokonać zmian w obsadzie

Dziś dowiedzieliśmy się jednak, że młoda aktorka zmarła 7 kwietnia. Dopiero teraz ujawniono wiadomości o jej odejściu, bowiem taką decyzję podjęła rodzina gwiazdy, której kariera została brutalnie przerwana. Przyczyny odejścia Naylor wciąż nie są znane. Pojawiło się wiele głosów współczucia dla rodziny młodej gwiazdy.

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

- Z najgłębszym smutkiem musimy poinformować, że w niedzielę, 7 kwietnia, zmarła Mya-Lecia Naylor. Mya-Lecia była ogromnie utalentowana i była częścią rodziny A&J. Będziemy bardzo za nią tęsknić. Nasza miłość i myśli są z całą jej rodziną i przyjaciółmi w tym trudnym czasie - pisze na Facebooku A&J Management, firma zajmująca się prawami do wizerunku Naylor.

  1. Uwielbiany aktor "M jak Miłość" zmarł w męczarniach na raka. Bardzo bał się śmierci
  2. Marek Perepeczko PRZEWIDZIAŁ własną śmierć?! Przerażające i mrożące krew w żyłach słowa tuż przed śmiercią
  3. Martyna Wojciechowska pokazała zdjęcie córki sprzed 10 lat. Powaliła Polskę na kolana
  4. Nowe fakty ws. Komendy. Media mówią o skorumpowanej prokuraturze
  5. Powiedział, że powinna się spodziewać, że zacznie ją zdradzać. Księżna Diana upokorzona przez męża
  6. Nowe fakty w sprawie dramatu z Madery. "W tym miejscu było już wiele wypadków"

źródło: Onet

Następny artykuł