Naukowcy na całym świecie są w szoku, takie rzeczy nie powinny mieć miejsca. Okazuje się, że w jednym miejscu na świecie grawitacja zwariowała.

Na Antarktydzie odkryto anomalie, która absolutnie zadziwiła naukowców. W lodowcu na Ziemi Wilkesa jest coś, co sprawiło, że… grawitacja zwariowała. Naukowcy mają pewne podejrzenia co może być temu winne.

ZOBACZ TAKŻE: To była najbardziej strzeżona tajemnica Polski. Zagrożenie dla całego świata

Grawitacja zwariowała

Najprawdopodobniej efekt taki wywołuje krater poimpaktowy, który jest geologiczną pamiątką po zderzeniu z asteroidą. Naukowcy trzymają się stwierdzenia, że do tej pory nie odnaleziono żadnych fragmentów z tej hipotetycznej kolizji z dużą asteroidą, ponieważ wschodnia część Antarktydy znajduje się pod lądolodem o grubości prawie 2 kilometrów. Istnieje jeszcze teoria, że pod lodem Antarktydy ukryty jest statek kosmiczny, wywołujący taki efekt. Naukowcy jednak stanowczo zaprzeczają takim spekulacjom.

ZOBACZ TAKŻE: Nie uwierzysz, jak wygląda dzieciak z „To właśnie miłość”. Dziś ma już 27 lat

Źródło: interia.pl

10 POTĘŻNYCH kataklizmów, które wstrząsnęły ludzkością


15 największych sekretów ujawnionych przez WikiLeaks

...

Zobacz również