Według najnowszych badań przeprowadzonych przez amerykańskich naukowców, dziura ozonowa zaczęła się zmniejszać. Co więcej, okazuje się, że dziura zmniejsza się stopniowo już od 2000 roku. Informację o tym opublikowano w czasopiśmie „Science”.

Choć naukowcy rokrocznie w październiku badają stan dziury ozonowej, w minionym roku pierwszy raz zdecydowali się na przeprowadzenie takich badań we wrześniu. Powodem był fakt, że wrzesień jest „spokojniejszym” miesiącem od października, którego warunki co roku są inne.

Wzięcie pod lupę badań z zeszłorocznego września okazało się strzałem w dziesiątkę. Naukowcy z Massachusetts Institute of Technology pod przewodnictwem Susan Solomon, która zajmuje się tematem dziury ozonowej od lat, odkryli, że w rzeczywistości dziura ozonowa się zmniejsza. Od 2000 roku jej powierzchnia uszczupliła się o 4,5 mln kilometrów kwadratowych, czyli tyle ile wynosi powierzchnia naszego kraju pomnożona 15 razy.

Teraz, żeby potwierdzić wyniki badań z września, muszą sprawdzić czy te potwierdzają wyniki z października. W tym celu przeprowadzą badania ponownie w warunkach październikowych. Zakładają jednak, że na 90% te przypieczętują ich tezę.

Pierwszy raz dziurę ozonową zaobserwowano w połowie lat osiemdziesiątych nad Antarktydą. Badania doktora Joe Farmana poruszyły wtedy świat nauki. Okazało się bowiem, że w ciągu pięciu lat (1982-1987) pokrywa ozonowa nad Antarktydą zmniejszyła się o 50%. Z kolei badania z 1989 roku poświadczyły o zniknięciu 95% ozonu w wyższych partiach atmosfery.

POLUB FANPAGE PLURALISTYCZNEGO, BEZSTRONNEGO SERWISU O POLITYCE, BY BYĆ NA BIEŻĄCO

Obserwuj Pikio.pl na Twitterze, tam więcej informacji!

źródło: wp.tv
pt

...

Zobacz również