Minęły ponad 2 miesiące od wprowadzenia zdalnego nauczania. To, co dzieje się w niektórych szkołach, woła o pomstę do nieba

Minęły ponad 2 miesiące od wprowadzenia zdalnego nauczania. To, co dzieje się w niektórych szkołach, woła o pomstę do nieba Źródło: pxfuel.com Creative Commons Zero - CC0

Nauka zdalna jest codziennością uczniów oraz nauczycieli już od połowy marca. Niektóre szkoły radzą sobie z tym zadaniem lepiej, inne gorzej. W teorii uczniowie mieli regularnie odbywać lekcje on-line, nauczyciele wystawiać oceny i zadbać o przygotowanie podopiecznych do egzaminów. W jednej z placówek w powiecie lubańskim na Dolnym Śląsku oczekiwania kompletnie rozminęły się z rzeczywistością.

Nauka zdalna wydawała się być o wiele prostsza niż odbywanie zajęć stacjonarnych. Przejście na domowe nauczanie dla niektórych stało się jednak koszmarem.

Oczekiwania rozminęły się z rzeczywistością

Już wcześniej dochodziły do nas informacje o kompletnej dezorganizacji w jednej ze szkół podstawowych. Dwie uczennice opowiedziały, jak wygląda nauczanie zdalne - są bardziej niż zawiedzione. Co gorsza, ich przygotowania do testu ósmoklasisty stanęły w miejscu. Przerażające jest to, że czytając opinie zamieszczane w mediach społecznościowych przez uczniów z całej Polski, sytuacja w tej szkole nie jest wyjątkiem.

- Nauka zdalna w naszym przypadku nie ma sensu, kompletnie inaczej to sobie wyobrażałam. Tak naprawdę lekcje on-line zaczęły się 3 tygodnie temu, pomimo wcześniejszego przeszkolenia nauczycieli. To nie jest to samo co w szkole, lekcje są krótsze, nie są pełnowartościowe, to takie luźne pogadanki, a uczniowie olewają sprawę i tylko kilka osób pojawia się o umówionej godzinie - mówi 15-letnia Ania. Nastolatce oraz innej uczennicy szkoły nie podoba się przede wszystkim utrudniony kontakt z nauczycielami oraz platforma, na której wykonują zadania. Serwery często są przeciążone. Nauczyciele każą wysyłać sobie zadania domowe na maila, co powoduje ogromne problemy, ponieważ nie odczytują lub pomijają niektóre wiadomości, a potem uczniowie widzą w dziennikach jedynki lub "iksy".

Nauka zdalna trudnością także dla pedagogów

Nastolatki są też rozgoryczone, ponieważ mają problem z jedną z nauczycielek - panią starszej daty, która od momentu rozpoczęcia nauki zdalnej nie kontaktowała się z żadnym z uczniów, ponieważ nie opanowała obsługi platformy. Dopiero dzień przed wystawieniem ocen podała uczniom do zrobienia dział na stronie EduNet, by mieć choć jedną ocenę - w tym semestrze podopieczni mieli ich zero. Potem zleciła uczniom wykonanie zadania i przyniesienie go do szkoły w podanym zakresie godzin - jeden z chłopców wybrał się do placówki, jednak zastał zamknięte drzwi. Co ważne - było to zanim rząd zezwolił na pobieranie konsultacji "w cztery oczy".

- Uciążliwe jest dla nas to, że brak jakiejkolwiek "stałości". O lekcji, która jest na drugi dzień rano, często jesteśmy informowani nawet wieczorem, dzień przed. Nie każdy przebywa non stop w domu, trudno coś zaplanować. [...] Nie jest sprawdzana obecność, konsekwencje za niską frekwencję nie są wyciągane, są też trudności z dołączeniem do lekcji - mówi nam Ania.

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

"Oczekuje się od nas dużo, a robi się mało"

15-letnia Wiktoria uważa, że nie jest przygotowana do napisania testu ósmoklasisty. Nauczyciele mieli prowadzić zajęcia przy pomocy korepetytoriów, omawiać arkusze z poprzednich lat, a tymczasem od ponad 2,5 miesiąca temat nie został poruszony. W miejscu stoi też przeszkolenie uczniów odnośnie zasad rekrutacji do liceów, techników i zawodówek. Uczennice zwracają uwagę na to, że w innych szkołach lekcje są dłuższe, a dyrekcja dość szybko opracowała harmonogram zajęć, który przypomina normalny dzień szkolny, nie są to 30-minutowe zajęcia z doskoku

- Organizacja i logistyka leży. Oczekuje się od nas dużo, a robi się mało - kwituje Ania. Mama Wiktorii z kolei dodaje, że również jest rozczarowana sytuacją, a oprócz tego córka straciła uregulowany tryb dnia. Według niej dzieci nie są zmotywowane, a takie długie "wakacje" tylko pogarszają sprawę.

Kuratorium cały czas ma pieczę nad tym, co dzieje się w placówkach

Chociaż rodzice nie są zadowoleni z tego, co się dzieje w szkole, Kuratorium Oświaty we Wrocławiu nie spotkało się ze skargami od prawnych opiekunów.

- W trakcie szkolenia dotyczącego korzystania z aplikacji ZOOM nauczyciele zostali poinformowani, że mają możliwość podjęcia samodzielnej decyzji w sprawie czasu i metod prowadzenia zdalnego nauczania w formie lekcji online. Dyrektor zarekomendował nauczycielom prowadzenie co najmniej jednej lekcji tygodniowo online z przedmiotów, których tygodniowy wymiar określony w ramowym planie nauczania jest większy niż 1 - 2. Ponadto jako zadanie priorytetowe wskazano nawiązanie kontaktu z uczniami, prowadzenie rozmów o ich potrzebach i ewentualnych problemach. Przestrzeganie realizacji przyjętych w szkole rozwiązań jest kontrolowane przez dyrektora szkoły poprzez dokonywanie cyklicznych analiz jakościowych i ilościowych zapisów w dzienniku elektronicznym. W powyższym zakresie nie stwierdzono nieprawidłowości - wytłumaczyła nam Krystyna Kaczorowska, rzecznik prasowy Kuratorium Oświaty we Wrocławiu. Jak widać, wszystko zależy od władz szkoły i organizacji pracy.

Dzisiaj grzeje: 1. Polacy w żałobie. Niestety, Marcin Szarejko zginął tragiczną śmiercią

2. Dlaczego Grażyna Torbicka nie ma dzieci? Smutna prawda o życiu gwiazdy

Nieprawidłowości w zakresie cykliczności oceniania zauważono u kilku nauczycieli, a dyrektor przeprowadził z nimi rozmowy instruujące. Poza tym nauczycielka, która przez 2 miesiące miała problemy z obsługą elektronicznej platformy, przeszła kolejne szkolenia.

Kuratorium nie będzie wyciągało konsekwencji wobec nauczycieli, to zadanie należy do dyrektora szkoły, który opracowuje harmonogram nauczania, ilość lekcji, ich długość oraz efektywność. Rzecznik prasowy Kuratorium Oświaty we Wrocławiu przyznaje też, że kilka rzeczy można było zrobić lepiej - zadbać o łącza, odpowiedni sprzęt i dokładniej przeszkolić nauczycieli.

Najlepsze newsy dnia:

  1. Pierwsze objawy cukrzycy. Lepiej ich nie lekceważyć
  2. Anglicy zachwycają się Anną Lewandowską. Wszystko przez jeden fakt z jej życia, pomogła Robertowi
  3. Właściciel firmy wynajął detektywa, by śledził pracowników na home office. Wyniki śledztwa są wstrząsające
  4. Zauważyłeś, że sąsiedzi zakrywają opony swoich aut deskami? Mają ważny powód, lepiej zrobić tak jak oni
  5. Niepokojące doniesienia o córce Pawła Królikowskiego. Sytuacja jest poważna, chodzi o zdrowie
  6. Bardzo źle, że nie wszyscy są ich świadomi. 4 ukryte funkcje kas samoobsługowych w Biedronce

 

Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na: Google News