Widzowie Polsatu i Katarzyna Dowbor ją pokochali. Niestety nie dotrwała do emisji odcinka, przykra historia

Widzowie Polsatu i Katarzyna Dowbor ją pokochali. Niestety nie dotrwała do emisji odcinka, przykra historia Źródło: Unsplash David Tomaseti

Przykra wiadomość z kraju - nie żyje jedna z uczestniczek uwielbianego programu Polsatu pt. "Nasz nowy dom". Katarzyna Dowbor pokochała tę niesamowitą i pełną dobra kobietę. Cieszy się, że przynajmniej na niedługi czas mogła uczynić jej życie nieco lepszym.

Przykra wiadomość właśnie obiegła media - nie żyje jedna z uczestniczek programu "Nasz nowy dom". Schorowana kobieta żyła razem z rodziną w bardzo małym mieszkaniu, które niestety zagrażało ich bezpieczeństwu. Ekipa niedawno wyremontowała dom kobiety, którą pokochała Katarzyna Dowbor. Stacja poinformowała o jej odejściu w mediach społecznościowych.

Bardzo przykra historia, nie żyje jedna z uczestniczek programu "Nasz nowy dom"

W ostatnim odcinku programu "Nasz nowy dom" Katarzyna Dowbor wraz z ekipą remontową zapukała do drzwi schorowanej pani Ireny z warszawskiej Woli. Kobieta mieszkała razem z córką oraz dwójką wnuków. Stan mieszkania pozostawiał wiele do życzenia i zagrażał bezpieczeństwu jego rodziny. Niestety właśnie w mediach pojawiła się informacja o śmierci kobiety.

Ekipa programu "Nasz nowy dom" pomogła rodzinie z warszawskiej Woli. W małym mieszkaniu w dzielnicy Koło mieszkała pani Irena razem z córką i dwójką wnuków. Pani Irena była lekarzem, kobieta przez całe życie poświęcała się życiu i zdrowiu innych ludzi, zapominając w między czasie o samej sobie. Długotrwałe zaniedbania niestety doprowadziły do bardzo negatywnych skutków w kwestii jej zdrowia. 

Pani Irena miała za sobą dwa udary oraz zawał serca, nie była w stanie samodzielnie chodzić, dlatego wymagała nieustannej opieki. Z panią Ireną mieszkała jej córka Ania wraz z 8-letnią córeczką Mają oraz 1,5-rocznym synkiem Frankiem. Ania miała bardzo dużo na głowie, musiała zajmować się zarówno mamą, jak i dwójką małych dzieci. 

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

- Zostałam kapitanem na tym statku i w związku z tym muszę mierzyć się z tą rzeczywistością i zachowywać spokój. Mimo, że statek tonie, nie wolno siać paniki (…) Chciałabym, żeby mieszkanie było bardziej funkcjonalne dla mamy, żeby mogła troszeczkę więcej uczestniczyć w życiu rodzinnym - opowiadała córka pani Ireny. 

Mieszkanie na warszawskiej Woli było w tragicznym stanie, zagrażało bezpieczeństwu całej rodziny. Niedawno doszło do zapalenia się starej instalacji elektrycznej. Przeciekała również kanalizacja, która regularnie powodowała zalewanie sąsiadów z parteru. Do łazienki nie dało się także wjechać wózkiem inwalidzkim, co było ogromnym utrudnieniem w i tak niełatwym codziennym funkcjonowaniu pani Ireny.

Dzisiaj grzeje: 1. TVP właśnie poinformowało, tragiczne wieści. Był ulubieńcem widzów, nie żyje

2. Ogłoszono poważne zmiany w szkolnictwie. Wszyscy uczniowie będą się musieli dostosować

Ekipa wyremontowała mieszkanie pani Ireny i jej córki. Niestety kobieta nie mogła się nim długo nacieszyć. O jej odejściu poinformowała stacja Polsat na swoich profilach w mediach społecznościowych. Historia pani Ireny jest bardzo smutna. Stacja wyraziła żal w związku z jej odejściem, ale również swoją wdzięczność za to, że miała możliwość zmienić życie pani Ireny na lepsze przynajmniej na kilka ostatnich tygodni jej życia. 

Najlepsze newsy dnia:

  1. Ile zarabia się w kościele? Pensje kościelnych, gosposi i organistów zwalają z nóg
  2. Smutna wiadomość o mężu Grażyny Torbickiej. Przesyłamy wyrazy współczucia
  3. Śmierć w rodzinie Leszka Millera przyszła nagle. Jego wnuczka ujawniła całą prawdę
  4. Wypadek prezydenta Andrzeja Dudy. Pojawił się apel, nie można go ignorować
  5. Współpracownik Magdy Gessler ujawnił całą prawdę na temat pracy ze słynną restauratorką. Ma wymagania, poznaliśmy szczegóły

Źródło: Fakt

Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na: Google News