Przyniosła do szkoły marchewkę. Wyjęła ją na przerwie, godzinę później już nie żyła

Przyniosła do szkoły marchewkę. Wyjęła ją na przerwie, godzinę później już nie żyła Źródło: pikio.pl

Nastolatka przyniosła do szkoły marchewkę, którą zamierzała zjeść. Nie podejrzewała, że na pozór zwyczajne warzywo może tak zaważyć na jej losie. Mimo usilnej walki nauczycielki i medyków, jej życia nie udało się ratować.

Nastolatka nie była w stanie przewidzieć, że kolejny dzień w szkole może być jej ostatnim. Po tragicznej śmierci dziewczynki, rodzina starała się zrozumieć, dlaczego w ogóle doszło do takiej tragedii. Jedna kwestia wciąż nie daje im spokoju i deklarują, że nie spoczną, dopóki nie odkryją całej prawdy. 

Nastolatka zjadła marchewkę, którą przyniosła do szkoły 

Do zdarzenia doszło w jednej z placówek w Worcester w amerykańskim stanie Massachusetts. 10-letnia Marilyn Ofobi Korankyewaa właśnie przybyła na kolejne zajęcia szkolne, które zupełnie nie zwiastowały dramatu, jaki miał rozegrać się już za chwilę. Podczas przerwy, dziewczynka miała zamiar zjeść marchewkę, którą zabrała ze sobą jako przekąskę. 

Jeden z kawałków utknął jej w gardle, w skutek czego Marilyn zaczęła się krztusić. Przerażona pobiegła do toalety, a za nią od razu ruszyła koleżanka. Rówieśniczka widząc, że przyjaciółka nie potrafi sobie sama poradzić, poinformowała o wszystkim nauczycieli. Pedagodzy najpierw podjęli reanimację, a następnie zawiadomili pogotowie.  

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ 

10-latka nie żyje. Rodzina domaga się prawdy 

Jak podają zagraniczne media, nastolatka straciła przytomność jeszcze w szkole. Ratownicy medyczni, którzy zajęli się poszkodowaną, usilnie walczyli o jej życie. Niestety, chwilę po przewiezieniu do szpitala dziewczynka zmarła. 

Dzisiaj grzeje: 1. Znany muzyk jest w szpitalu, jego stan jest krytyczny. Rodzina prosi o modlitwę

2. Pies cały czas chodził za właścicielką i wąchał jej nos. Kobieta poszła do lekarza i usłyszała straszną diagnozę

Rodzina 10-latki wciąż nie potrafi zrozumieć, w jaki dokładnie sposób doszło do tragedii. Nieustannie zastanawiają się, dlaczego Marilyn zmarła, choć nauczyciele podjęli reanimację. W ich głowach nasuwa się myśl, że udzielona przez pedagogów pomoc nie była odpowiednia w przypadku zakrztuszenia. Jak się okazuje, sprawę wyjaśnia prokuratura, która ustala, czy pracownicy szkoły rzeczywiście mogą być winni. Burmistrz Worcester zadeklarował, że pomoże rodzinie zmarłej dowiedzieć się prawdy. 

Najlepsze newsy dnia:

  1. 4-latka pogryziona w Pendolino. Personel nie udzielił ŻADNEJ pomocy
  2. Ola Kwaśniewska ogłosiła radosną nowinę. Zewsząd spływają gratulacje
  3. Takich paznokci hybrydowych jeszcze nie było! Kobiety oszalały na ich punkcie, to największy hit jesieni 2019
  4. Duchowny adoptował 70 dzieci, myśleli, że jest święty. Okazało się, że za zamkniętymi drzwiami zgotował im piekło
  5. Przedszkolanki nie chcą 2-letniej Zosi w żłobku. Ich tłumaczenie jest tak żenujące, że aż robi się przykro

Źródło: wprost 

Następny artykuł