36 lat temu wszyscy myśleli, że 19-latka zamarzła. Do dziś ciężko pojąć to, co stało się później

36 lat temu wszyscy myśleli, że 19-latka zamarzła. Do dziś ciężko pojąć to, co stało się później Źródło: youtube.com/Unsolved Mysteries - Full Episodes

Nastolatka dosłownie zamarzła, każdy uważał, że nie żyje - wyglądała przerażająco. Do tej pory osoby obecne przy incydencie nie wierzą w to, co się stało.

Nastolatka zaskoczyła nie tylko lekarzy, ale i całą medycynę. Takie przypadki nie zdarzają się codziennie, ba!, nie zdarzają się w ogóle. To wydarzenie pokazało, jak bardzo mało wiadomo o ludzkim ciele. Wszystko rozegrało się w 1980 roku w Ameryce w stanie Minnesota. 19-letnia wówczas Jean mieszkała z rodzicami w mieście Lengby. Tuż przed świętami, z 20 na 21 grudnia, Jean postanowiła wybrać się na spotkanie z przyjaciółmi. Nagle Ford jej taty, którego prowadziła, wypadł z oblodzonej drogi i wjechał w rów. O tamtej porze roku temperatury w granicach -30 stopni w nocy nie były szokiem. Jednak miały ogromny wpływ na to, co stało się później.

Nastolatka walczyła o przetrwanie, jednak nadaremno

Jean nic się nie stało, ale podjęła ryzykowną decyzję - ubrana zdecydowanie nieodpowiednio do temperatur postanowiła szukać pomocy. Kilka kilometrów dalej mieszkał jej przyjaciel, Wally Nelson. Jean pokonywała z sukcesem kolejne wzgórza i zbliżała się do domu Wally'ego. W pewnej chwili zrobiło jej się ciemno przed oczami i upadła. Rano znalazł ją właśnie przyjaciel.

Jej serce biło zaledwie 12 razy na minutę

O 7 rano znalazł Jean leżącą pod jego domem, do celu zabrakło jej kilku metrów. Widać, że czołgała się - zamarzła z wyciągniętymi rękoma i otwartymi oczami. Wally był przekonany, że dotyka trupa.

- Złapałem ją za kołnierz i wepchnąłem do domu. Myślałem, że nie żyje. Zamarzła na kość, była sztywniejsza niż deska, a z nosa widziałem kilka wychodzących bąbelków - relacjonuje jej przyjaciel i wspomina, że od razu zabrał ją do szpitala.

Lekarze patrząc na nią postawili na niej kreskę. Nie dali rady nawet wbić igły, termometr nie mierzył temperatury, bo była tak niska, jej skóra była szara, a oczy nie reagowały. Podczas dalszego ogrzewania ciała nagle wykryto puls.

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ


Okazało się, że serce Jean zaczęło bić z częstotliwością zaledwie 12 uderzeń na minutę. Lekarze sądzili, że o ile Jean przeżyje, to będzie musiała mieć amputowane członki ciała, a także zostaną jej trwałe uszkodzenia mózgu.

Po 49 dniach zaskoczyła wszystkich. Została wypisana do domu i o własnych siłach wyszła ze szpitala. Bez ani jednej amputacji i bez żadnych zmian w układzie nerwowym. Kobieta przez spędzenie 6 godzin na 30 stopniowym mrozie po prostu wpadła w stan hibernacji. To i tak jednak cud, że przeżyła to wszystko bez uszczerbku.

Fot. screen youtube.com/Graveyard Shift

  1. Mąż znanej polskiej wokalistki zmarł w jej ramionach. Gwiazda kompletnie się załamała. Po latach zdecydowała się wyznać całą prawdę
  2. Ujawniono prawdę o pochodzeniu Danuty Wałęsy. Te informacje elektryzowały miliony Polaków. Zdębiejecie!
  3. Papież Franciszek pozbawi Jana Pawła II świętości? Katolicy nie dowierzają
  4. Julia Wieniawa bez makijażu nie jest już taka ładna? Zdjęcia nieumalowanej celebrytki hitem sieci
  5. "Grzyby rozeszły się z jelit". Informacje o chorobie Kurdej-Szatan przerażają
  6. 60-letnia żona urodziła mu dziecko. Zachował się w najgorszy możliwy sposób

Następny artykuł
0 Skomentuj

Który Mikołaj Krawczyk cię urzekł?

Komentarze 0

Ocena artykułu