Nastolatek pojechał do lasu na rowerze. Po kilku godzinach rodzice odebrali telefon, który zmroził im krew w żyłach

Nastolatek pojechał do lasu na rowerze. Po kilku godzinach rodzice odebrali telefon, który zmroził im krew w żyłach Źródło: Unsplash/ Timotheus Fröbel

Nastolatek postanowił udać się na rowerową wycieczkę do lasu. Po kilku godzinach doszło do niespodziewanego wydarzenia. Jego rodzice odebrali telefon, który zmroził im krew w żyłach.

Nastolatek wybrał się na wycieczkę rowerową do lasu. Kilka godzin później jego rodzice odebrali bardzo niepokojący telefon. Nikt nie sądził, że ta historia będzie miała taki finał. Sytuacja, w której znalazł się chłopak mrozi krew w żyłach. 

Nastolatek postanowił zgłębić tajgę 

Nastolatek postanowił zgłębić tajgę. Zrobił to w celu późniejszego opublikowania materiału w sieci. Wziął ze sobą rower i zdecydował się nakręcić filmik dotyczący tego, jak nie zgubić się w lesie. Nie spodziewał się jednak, że sprawa będzie miała taki obrót.

Po kilku godzinach od wyruszenia nastoletniego vlogera, jego rodzice odebrali telefon, który mrozi krew w żyłach. Relacja, którą chłopak miał nagrać dla swoich widzów nie poszła tak, jak sobie tego wymarzył. 

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ 

Na ratunek rodzice 

Nastolatek tak bardzo skupił się na wykonaniu swojego planu, że w pewnym momencie stracił orientację w terenie. Zdarzenie miało miejsce 22 sierpnia na terenie Republiki Komi. 16-latek zaparkował rower pod bramą lokalnego cmentarza i zagłębił się w las. 

Tajga jest terenem niezwykle zdradzieckim. Bardzo łatwo się w niej zgubić. Chłopak miał na celu udowodnienie swoim widzom, że wcale nie jest tak niebezpieczna, jak wszyscy mówią i udał się na samotną eskapadę. Po kilku godzinach zaczął żałować swojej pewności siebie. 

W pewnym momencie zorientował się, że nie wie gdzie jest, a przez to nie potrafi zlokalizować wyjścia z ogromnego Chłopak zaczął panikować i najsensowniejszym rozwiązaniem wydało mu się wyciągnięcie telefonu komórkowego. Nastolatek natychmiast zadzwonił do swoich rodziców i przedstawił im sytuację. 

Dzisiaj grzeje: 1. Podczas pogrzebu Woźniaka-Staraka leżał mały przedmiot. Powodował ogromne wzruszenie
2. Zaskakująca decyzja syna Beaty Szydło, poprosił o bezterminowy urlop

Można sobie wyobrazić, że byli oni mocno zestresowani informacją, że syn zgubił się sam w tajdze. Postanowili działać szybko i zawiadomić straż pożarną. Doświadczeni funkcjonariusze doskonale wiedzieli, jak trzeba się zachować w takiej sytuacji. Świetnie znali szlaki i korzystali z nadawania sygnałów dźwiękowych w celach komunikacyjnych. Bez trudu znaleźli przerażonego chłopaka. Z jego materiału ewidentnie wynika, że w lesie zdecydowanie najważniejsze jest posiadanie przy sobie telefonu komórkowego

Najlepsze newsy dnia:

  1. Cały TVN oddał hołd Piotrowi Woźniakowi-Starakowi. Takich pochwał nie zebrał pośmiertnie jeszcze nikt. Będziecie wzruszeni
  2. Anna Kalczyńska widziała się z Piotrem Woźniakiem-Starakiem tuż przed tragedią. Zrobił wtedy coś, co gwiazda TVN zapamięta do końca życia
  3. Myślał, że pies nie żyje i zakopał zwierzę. Nagle spod ziemi zaczęły dochodzić dziwne dźwięki
  4. Niesamowite kazanie księdza na mszy podczas pogrzebu Piotra Woźniaka-Staraka. Łzy same płyną do oczu
  5. Nastolatek pojechał do lasu na rowerze. Po kilku godzinach rodzice odebrali telefon, który zmroził im krew w żyłach

Źródło: Wprost

Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na: Google News