Narodowiec ZABIŁ młotkiem starsze małżeństwa. "Za obrazę patriotów!"

Narodowiec ZABIŁ młotkiem starsze małżeństwa. "Za obrazę patriotów!" Źródło: fot. wikimedia.org

Nacjonalizm jest ideologią bardzo niebezpieczną, czego dowody dał nie tak dawno jeden z jej przedstawicieli. Mężczyzna zabił starsze małżeństwo, gdyż uznał, że zdradzili Polskę. Zbrodniarz przyznał się do zarzucanych mu czynów. 

Marcin K. w rocznicę śmierci swojego ojca dokonał wstrząsającej zbrodni na starszym małżeństwie. Mężczyzna zabił młotkiem staruszków, których uznał za zdrajców Polski. Swoje ofiary wybrał - jak twierdzi - gdyż wiedział "jako żołnierz w duszy, że to są zdrajcy narodu". Zrobił to, by pomścić swojego ojca, zawodowego żołnierza, który opowiadał mu "o dawnej Polsce". Nie była to jedyna tego typu zbrodnia dokonana przez K. W tym samym roku nacjonalista zabił kolejne małżeństwo w podeszłym wieku. Tego czynu także dokonał za pomocą młotka. O przerażającej zbrodni opowiada córka ofiar Anna Krysewicz. - Byłam pierwszą osobą, która tam weszła. To był przerażający widok. Nawet nie wiem, kiedy wypadł mi z ręki telefon. Widziałam tylko mamę, bo później mnie wyprowadzili. Do środka wszedł mąż z wujkiem - relacjonuje, nie mogąc powstrzymać łez. ZOBACZ TAKŻE: Bójka na ulicach Warszawy! Narodowcy pobili się z KOD (video)

"Obraziła patriotów"

40-latek po swoim pierwszym morderstwie pracował dla małżeństwa Anny i Mirosława Zembrzyckich. Prowadził w ich domu remont i jak twierdzi córka zamordowanych, wydawał się spokojny. Feralnego dnia Pani Anna miała wypowiedzieć po adresem K. słowa, które ją i jej męża zabiły. - To mną wstrząsnęło. Ona obraziła mojego ojca. Obraziła patriotów. Ona miała młotek w ręce, pchnęła mnie, a ja jej ten młotek wyrwałem. Uderzyłem ją w głowę, uderzałem ją kilka razy. Wtedy usłyszałem jej męża. Również uderzyłem go tym młotkiem. Uderzałem po to, żeby zabić - zeznał morderca. ZOBACZ TAKŻE: 15-letni „Bonnie i Clyde”. Dokonali MAKABRYCZNEJ zbrodni i obejrzeli film o wampirach Podczas śledztwa dotyczącego drugiego z przestępstw, Marcin K. poinformował o swojej poprzedniej zbrodni. Mężczyzna nie znał swoich ofiar, wybrał je na podstawie przeczucia. Zbrodniarz został skazany na dożywocie z możliwością zwolnienia warunkowego po 35 latach odbytej kary. Dodatkowo musi on wypłacić rodzinom ofiar po 100 tys. złotych nawiązki. - Ona miała taką fryzurę z lat pięćdziesiątych, sześćdziesiątych, może siedemdziesiątych. Taką, jak mieli dygnitarze za lat komunistycznych. [...] Ja zabiłem tych ludzi, bo zdradzili Polskę i Polaków. Bo taka jest moja żołnierska dusza. Przy okazji spełniłem wolę ojca. Nikt mi nie kazał zabijać, ale za jego cierpienie. On był patriotą - powiedział morderca. źródło: fakt.pl/gazeta.pl
Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na: Google News