Największa akcja w dziejach CBA! Dziesiątki aresztowanych

Największa akcja w dziejach CBA! Dziesiątki aresztowanych Źródło: pixabay.com

Centralne Biuro Antykorupcyjne stoi za zatrzymaniem dziesiątek osób podejrzanych o wyłudzanie kredytów. Wśród nich są  członkowie wielkich firm deweloperskich.

Według informacji "Do Rzeczy" kwota wyłudzeń miała sięgać  1 mld 630 mln zł a sprawa ma związek z bankiem SK Banku w Wołominie. CBA działało wspólnie z Prokuraturą Regionalną w Warszawie. Prokurator Agnieszka Zabłocka-Konopka, rzeczniczka PR mówiła w rozmowie z "Do Rzeczy": Od wielu lat nie było postępowania karnego dotyczącego sprawy gospodarczej na taką skalę, z udziałem takiej ilości osób i w takiej konfiguracji. Czynności prowadzone są wspólnie przez Prokuraturę Regionalną w Warszawie i funkcjonariuszy CBA[...] Potwierdzam, że zatrzymano kilkadziesiąt osób, akcja jest dynamiczna, czynności trwają. Dzisiaj o godzinie 6 rano funkcjonariusze pojawili się w około 70 mieszkaniach. Oprócz samej Warszawy, podwarszawskich miejscowości m.in. Wołomina, Puszkowa i Ząbek akcja odbyła się także w dwóch innych województwach:lubelskim i podkarpackim. Zabezpieczono wszelką dokumentację i "składniki majątku". Prowadzone śledztwo dotyczyło "nadużycia zaufania" przez władze Spółdzielczego Banku Rzemiosła i Rolnictwa w Wołominie (SK Bank) oraz nieprawidłowości ksiąg rachunkowych i dokumentów podatkowych. Według nieoficjalnych informacji tygodnika "Do Rzeczy" do osób, które zostały zatrzymane należą chociażby prezes SK Banku Jan B. a także członkowie zarządu banku, jego pracownicy oraz Sławomir D., jeden z założycieli Dolcan Ząbki -firmy z branży developerskiej. Wśród najważniejszych wątków śledztwa jest ten dotyczący podejrzenia wyłudzenia przez Sławomira D. i deweloperów z nim związanych  nawet kilkudziesięciu nie spłaconych jeszcze kredytów. Według śledczych oskarżeni stali za stworzeniem piramidy, wyłudzającej z banku ponad 1 mld 637 mln złotych.

Działalność machiny wyłudzeń
Źródła tygodnika głownie mówią o Elżbiecie K., wiceprezesie banku, która miała przyznać 100 mln zł kredytu Dariuszu U., byłemu funkcjonariuszowi WSI. Mieli oni być związani ze sobą uczuciem. Kontrolerzy Najwyższej Izby Kontroli uznali, że działania w sprawie SK Banku, jakie podejmowała Komisji Nadzoru Finansowego były za późno podjęte i nie zapewniły bezpieczeństwa środków, jakie zgromadzili klienci na swoich rachunkach bankowych. W jednym z wątków dochodzenia badana jest też sprawa przyznania przez KNF wsparcia finansowego SK Bank w sytuacji, gdy było już wiadome, że sytuacja finansowa SK Banku doprowadzi go do upadłości - zdradziła dziennikarzom "Do Rzeczy" osoba zajmująca się śledztwem. Źródło: DoRzeczy.pl
Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na: Google News