Prokuratura zajmie się Błaszczakiem. Chodzi o przejęcie placu Piłsudskiego

Prokuratura zajmie się Błaszczakiem. Chodzi o przejęcie placu Piłsudskiego

Bez wątpienia najważniejszy minister PiS i jego rządu w najbliższej przyszłości może trafić do wiezienia! O tym, co stanie się z politykiem zadecyduje najpierw prokuratura, która już niedługo rozpocznie śledztwo w tej sprawie. Czy Mariusz Błaszczak trafi za kraty?

Stołeczny ratusz złożył do Prokuratury zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa przez Mariusza Błaszczaka, ministra obrony narodowe, a jeszcze do niedawna szefa MSWiA. Stołeczni urzędnicy podejrzewają, że podczas przejęcia pl. Piłsudskiego doszło do nieprawidłowości i złamania prawa. W październiku zeszłego roku Rada Ministrów przejęła kontrolę nad placem, który przygotowywano pod budowę dwóch pomników upamiętniających katastrofę smoleńską. Dokonał tego minister infrastruktury i budownictwa, Andrzej Adamczyk. Władze miasta były do pomysłu nastawione negatywnie.

Mariusz Błaszczak trafi do więzienia?

Niedługo po decyzji Adamczyka Mariusz Błaszczak ogłosił, że teren pl. Piłsudskiego zostanie terenem zamkniętym i w jego obrębie nie będzie można zrobić niczego bez uprzedniego otrzymania zgody od MSWiA. Odwołanie od decyzji złożył już wcześniej Ratusz. Teraz postanowił skierować sprawę na ścieżkę prawną. Jeśli śledztwo wykaże winę po stornie polityka, może on trafić do zakładu karnego. Na placu powstanie pomnik ofiar katastrofy smoleńskiej z 10 kwietnia 2010 roku. Jego odsłonięcie dokonane zostanie 11 listopada tego roku, jako część obchodów stulecia odzyskania przez Polskę niepodległości. ZOBACZ TAKŻE:
  1. Jest źle. Wreszcie wiemy na co choruje Kaczyński
  2. Bardzo kontrowersyjny żart Stuhra na gali. Katolicy wściekli jak nigdy
  3. Chore! Komendę czeka na wolności HORROR
źródło: onet.pl Następny artykuł