Najsłynniejsza polska firma na świecie idzie na sprzedaż. Trafi do zagranicznych rąk

Najsłynniejsza polska firma na świecie idzie na sprzedaż. Trafi do zagranicznych rąk

Właściciele najpopularniejszej polskiej firmy noszą się z zamiarem sprzedaży swojego gigantycznego przedsiębiorstwa. Wiele wskazuje na to, że kupcem będzie zagraniczny nabywca.

Solaris, bo o tej firmie tu mowa, to prawdziwa ikona branży autobusowej. Teraz okazuje się, że polski producent autokarów zmieni właściciele. Na liście kupców dominują zagraniczne podmioty.

Solaris zmieni właściciela

- Udało nam się potwierdzić tę informację w czterech niezależnych źródłach. Spodziewam się, że decyzja o tym, czy Solaris zmieni właściciela, zapadnie na przełomie maja i czerwca. Chyba, że któryś oferent będzie bardzo zdeterminowany, wówczas transakcja może zamknąć się szybciej - informuje "Dziennik Gazeta Prawna" Na liście oferentów są inwestorzy z Chin oraz Turcji. Istnieje też szansa, iż Solaris znowu trafi w polskie ręce, bowiem kupnem ma interesować się Polski Fundusz Rozwoju. Pozostaje tylko pytanie, czy będą w stanie zaoferować więcej pieniędzy niż zagraniczni inwestorzy?

To najlepsza chwila

Zdaniem ekspertów należący do Solange i Krzysztofa Olszewskich Solaris w chwili obecnej jest w optymalnej sytuacji, aby przeprowadzić korzystną transakcję sprzedaży. Firma bowiem w ostatni czasie notuje rekordową sprzedaż i przychody. W ubiegłym roku sprzedano 1397 autobusów, dzięki czemu przedsiębiorstwo wygenerowało przychody rzędu 1,85 miliarda złotych. -  Co ciekawe, najprawdopodobniej najpoważniejsi konkurenci Solarisa z Niemiec, czyli Mercedes i Man, nie są zaangażowani w proces sprzedaży. To pewnie jest jakaś szansa, że nawet zmiana właściciela nie spowoduje, że marka zniknie z rynku - czytamy na łamach "DGP".
Proponowane linki:
  1. Dwa polskie giganty się połączą. Będą jedną firmą
  2. Polska firma ze 100-letnią tradycją upada. Wszystko przez nowe przepisy PiS
  3. Czechy: eksplozja w polskiej firmie Synthos! Są ofiary śmiertelne
Źródło: Innpoland.pl Następny artykuł
0 Skomentuj

Komentarze 0

Ocena artykułu