Lech Wałęsa zapowiadał swoją obecność na lipcowej miesięcznicy smoleńskiej. Zły stan zdrowia byłego prezydenta sprawił, że ten w końcu nie pojawił się na Krakowskim Przedmieściu. Kiedy leżał w szpitalu, zapowiadał, że przybędzie na miesięcznicę w sierpniu. Już wiadomo, czy jego słowa się potwierdzą.

Problemy z krążeniem na dwa dni przed lipcową miesięcznicą sprawiły, że Wałęsa wylądował w szpitalu. Przepraszał, że „los go na chwilę wyłączył”. Apelował też do Władysława Frasyniuka, że ten może powoływać się na jego imię.

– Władku jestem z Tobą w każdej Twojej decyzji i jej konsekwencjami, dobrej czy złej. Masz prawo powoływać i przywoływać publicznie. Na chwile los mnie wyłączył, ale zaraz wracam – mówił Wałęsa, będąc w szpitalu.

Wałęsa obiecał też, że będzie obecny na sierpniowej miesięcznicy. Dotąd nie potwierdził jednak swojej obecności i ta stała pod znakiem zapytania. W mediach pojawiła się na dzień przed miesięcznicą informacja, że Wałęsy nie będzie. Wszystko przez wciąż lichy stan zdrowia byłego prezydenta i jego trwającą rehabilitację.

Choć legenda Solidarności nie przebywa już w szpitalu, lekarze są zgodni, że uczestnictwo w kontrmiesięcznicy jest zbyt groźne dla jego zdrowia.

ZOBACZ TAKŻE:

https://www.youtube.com/watch?v=hE8DTQ0wSsc

...

Zobacz również