Zostawił ją, bo urodziła chore dziecko. Aktorka Na wspólnej przeżyła koszmar

Zostawił ją, bo urodziła chore dziecko. Aktorka Na wspólnej przeżyła koszmar Źródło: screen/youtube/TVN Series

"Na Wspólnej" to jeden z najpopularniejszych polskich seriali. Przekonał do siebie miliony widzów, którzy z napięciem czekają na każdy odcinek. Nie wszyscy wiedzą jednak, z jakimi problemami uporać się muszą aktorzy w życiu prywatnym. Jedna z gwiazd przeżyła niewyobrażalny koszmar, gdy ukochany zostawił ją, bo urodziła chore dziecko.

"Na Wspólnej" jest uwielbianym serialem, który zaskakuje widzów swoją zawiłą fabułą już od 2003 roku. Nieprzewidywalne losy bohaterów hitu TVN przyciągają przed telewizory prawdziwe tłumy, które w bardzo wielu przypadkach niesamowicie utożsamiają się z oglądanymi postaciami. Nie każdy jednak myśli o tym, że aktorzy wcielający się w naszych ulubionych bohaterów w prywatnym życiu także borykać się muszą z prawdziwymi dramatami. 

Szczególnie poruszająca jest historia aktorki serialu "Na Wspólnej", która przeszła przez prawdziwe piekło. Artystkę opuścił ukochany i została sama tylko dlatego, że urodziła niepełnosprawne dziecko. Musiała sobie poradzić w sytuacji, której nie chciałby przeżyć nikt z nas. 

Gwiazda "Na Wspólnej" została sama, bo urodziła chore dziecko

Lucyna Malec od lat wciela się w uwielbiana dyrektor szkoły, Danusię Zimińską. Choć jej postać ma miliony fanów i przed kamerami zawsze jest pozytywną, uśmiechniętą osobą, w życiu prywatnym aktorka już nie ma tak kolorowo, jak może się wielu wydawać. Z pewnością niewiele osób wie, iż Malec od 20 lat samotnie wychowuje niepełnosprawną córkę, bo jej ukochany zostawił ją zaraz po porodzie i ujawnieniu choroby dziecka. 

Gwiazda "Na Wspólnej" bardzo niechętnie wraca w wywiadach do swojej przeszłości, jednak mediom udało się dotrzeć do pewnych informacji. Jak podaje "Pomponik", Lucyna Malec poznała swojego męża pod koniec lat 80., gdy wyjechała do Szwecji na truskawki. Z podróży wrócili już zakochani, a ich nieformalny związek trwał 10 lat. Po tym czasie doszło do ślubu, a aktorka dowiedziała się, że jest w ciąży. Sielanka i cudowne życie niestety skończyło się, gdy lekarze oznajmili, iż ich córka Zosia cierpi na porażenie mózgowe. Wtedy ukochany zniknął bez śladu, a zrozpaczona kobieta musiała zadecydować, jak dalej wyglądać będzie jej życie. 

Nie poddała się i postanowiła udowodnić, że poradzi sobie sama

Od samego początku gwiazdę "Na Wspólnej" wspierały siostry oraz ich mężowie. Bliscy robili wszystko, by nie czuła, że została na świecie całkiem sama i uwierzyła, że da radę pokonać przeciwności. Na szczęście ten plan udało się zrealizować, a Lucyna Malec znana jest ze swego pozytywnego podejścia do życia oraz ciągłego uśmiechu goszczącego na jej twarzy. 

- Spotyka nas wiele zdarzeń, na które kompletnie nie mamy wpływu. Trzeba je zaakceptować, tak po prostu. Bardzo długo wierzyłam, że życie wygląda jak hollywoodzki film, gdzie wszystko kończy się happy endem. Dziś wiem, że tak nie jest - mówiła w rozmowie z "Na żywo". 

Obecnie Zosia jest podopieczną Fundacji Dzieciom "Zdążyć z Pomocą", która stanowi zarówno dla niej, jak i dla jej matki gigantyczne wsparcie - nie tylko finansowe, ale i psychiczne. Kobiety czują, że nie zostały same i starają się nie wracać do trudnych chwil ani nie rozdrapywać ran z przeszłości. 

ZOBACZ TAKŻE: 

  1. Co się dzieje z Elżbietą Dmoch? Gwiazda przeżyła dramatyczne chwile!
  2. Stan Borys ma o 30 lat młodszą partnerkę! To była miłość od pierwszego wejrzenia
  3. Tragiczny wypadek gwiazdy Polsatu! Zniszczył jej karierę
  4. Koledzy dręczą go przez jego imię. Boi się chodzić do szkoły
  5. Oliwia Bieniuk o mamie. Rozrywające słowa córki Przybylskiej

Źródło: Pomponik

Następny artykuł