Na Nowogrodzkiej dostaną zawału. Na jaw wyszedł szokujący sekret Lecha Kaczyńskiego

Na Nowogrodzkiej dostaną zawału. Na jaw wyszedł szokujący sekret Lecha Kaczyńskiego Źródło: źródło: wikimedia.org

Deputowani partii rządzącej cały czas deklarują, że walczą w imieniu zmarłego tragicznie Lecha Kaczyńskiego i dbają o jego polityczną spuściznę. Były prezydent z pewnością nie byłby jednak dumny z tego, co wyrabia obecnie jego partia. Kiedy wyszedł bowiem na jaw sekret Lecha Kaczyńskiego, wszyscy zrozumieli, jak inny od obecnego PiS był prezydent. Prawa i Sprawiedliwości woleliby wiecznie trzymać to w tajemnicy.

Jeszcze nie tak dawno głośno było o słowach Władysława Frasyniuka. Były opozycjonista antykomunistyczny w ostrej wypowiedzi zwrócił się wprost do Jarosława Kaczyńskiego. Zwrócił uwagę liderowi Prawa i Sprawiedliwości, że gdy ten spotka się po śmierci ze swoim bratem Lechem, ten napluje obecnemu szefowi PiS prosto w twarz. Dlaczego miałoby do tego dojść? Frasyniuk podkreślił, jak mocno zradykalizowało się PiS i jak daleko odeszło od swoich postulatów sprzed 10 lat. Na jaw wyszły bowiem sekrety Lecha Kaczyńskiego, które przypomniały politykom opozycji, że środowisko PiS nie zawsze było tak radykalne w swoich działaniach. Jeszcze 10 lat temu prezydent Lech Kaczyński mówił głośno o obronie kompromisu dotyczącego aborcji. Wcale nie dążył do jej całkowitego zakazania jak jego brat obecnie. - Wysoce sobie cenię koalicję, która jest w stanie zmieniać Polskę, natomiast jeżeli chodzi o sprawy związane z aborcją, to uważam, że osiągnięty 15 czy 14 lat temu kompromis jest kompromisem, którego nie wolno naruszać. Powtarzam, nie wolno naruszać - mówił Kaczyński o aborcji. ZOBACZ TAKŻE: Duda oficjalnie ODŁĄCZA się od PiS! Nowe weta rujnują plany Kaczyńskiego

Sekret wyszedł, ale woleliby o tym zapomnieć

Jest jednak jeszcze druga strona medalu sekretów byłego prezydenta, które politycy PiS woleliby wymazać z historii. Oskarżający obecnie Lecha Wałęsę, Adama Michnika czy Władysława Frasyniuka o konszachty z komunistami członkowie partii rządzącej, wyraźnie unikają jednego. Nie wspominają, że wśród ludzi, którzy prowadzili rozmowy ze stroną rządową PRL, był także Lech Kaczyński. Swojego czasu bardzo płomienny był spór o to, czy Kaczyński pił wódkę z komunistami. W końcu udowodniono, że późniejszy prezydent faktycznie spożywał w Magdalence alkohol i nie sprawiało mu to przykrości. Partia Jarosława Kaczyńskiego z pewnością więc chciałaby, aby nigdy nie doszło do wypowiedzi Lecha Kaczyńskiego o aborcji, ani jego uczestnictwa w rozmowach w Magdalence. To sekrety, które niszczą spójność polityki PiS. ZOBACZ TAKŻE: Ale zaskoczenie! Frasyniuk zdradza, co Lech Kaczyński powiedział o swoim bracie źródło: wprost.pl, tvn24.pl
Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na: Google News