Na co zmarł Wodecki? Przewidział swoją śmierć

Na co zmarł Wodecki? Przewidział swoją śmierć Źródło: TVP Info

Zbigniew Wodecki był artystą uwielbianym przez miliony Polaków. Każdemu kolejnemu pokoleniu towarzyszyła jego muzyka. Niestety śmierć upomniała się o mistrza. To, na co zmarł Wodecki, nadal jest zaskoczeniem dla wielu osób.

Na co zmarł Wodecki? Legenda Polskiej estrady odeszła z tego świata półtora roku temu. Fanom jego muzyki pozostał nieprawdopodobny dorobek artystyczny pozostawiony przez pieśniarza. Mowa nie tylko o największych szlagierach, ale także niepozornych perełkach, które aż trudno zliczyć.

Na co zmarł Wodecki? Przyczyny śmierci Wodeckiego

Zbigniew Wodecki ostatnie dni spędził niestety w szpitalu. Po operacji wszczepienia pomostowania aortalno-wieńcowego, potocznie zwanego by-passami, doszło do poważnych komplikacji. Muzyk trafił do placówki medycznej z udarem mózgu. Od tego czasu przebywał w śpiączce. W międzyczasie w jego organizm wdarło się zapalenie płuc, które pogorszyło i tak bardzo złą sytuację. 22 maja na jego facebookowym profilu pojawiło się pierwsze oświadczenie potwierdzające śmierć. Artysta zmarł w wieku 67 lat. - Mimo niezwykłej woli życia i staraniom lekarzy udar dokonał nieodwracalnych obrażeń. Odszedł od nas w dniu 22. maja w jednym z Warszawskich szpitali. Żona i dzieci byli przy nim. Zostanie pochowany w ukochanym Krakowie - można było przeczytać w poście.

W którym szpitalu zmarł Wodecki?

Na trzy dni przed udarem Zbigniew Wodecki przeszedł operację wszczepienia by-passów w jednej z prywatnych klinik w stolicy. Kiedy wdarły się komplikacje, został pilnie przewieziony do Centralnego Szpitala Klinicznego MSWiA, gdzie przebywał aż do śmierci. Wiele mówiło się o tym, że rodzina zmarłego muzyka zdecyduje się na pozwanie placówki przeprowadzającej operację. Jednak te spekulacje zostały bardzo stanowczo ucięte. - Rodzina nie zauważyła żadnych uchybień lekarzy i nie ma żadnych pretensji do lekarzy. O żadnej sprawie sądowej nie ma mowy - krótko skomentował Mariusz Nowicki, menadżer Zbigniewa Wodeckiego.



DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

Kto operował Wodeckiego?

Operację Wodecki przeszedł w Warszawskim szpitalu świadczącym usługi prywatnej opieki zdrowotnej. Jak się okazuje, nie ma ona zbyt dobrych opinii. - Szpital może i ładny. Sale pacjenta wyglądają jak pokój w hotelu, ale na tym się kończy. Obsługa tak fatalna, że po operacji wypisałam się na własne żądanie. O nic nie można się doprosić, nikt nie zagląda do pacjenta po operacji, nikt nic nie wie i generalnie pielęgniarki mają Cię w czterech literach. Masakra, jeszcze nigdy w życiu nie widziałam tak fatalnej opieki. Zapłaciłam za operację i pobyt w szpitalu niemałe pieniądze, a czułam się jak w umieralni a nie szpitalu. Zero zainteresowania ze strony personelu, gdyby nie obecność bliskiej osoby, to worek z moczem przelałaby się na podłogę - oceniła jedna z użytkowniczek portalu rynekzdrowia.pl.

Wodecki choroby

Zdrowie Zbigniewa Wodeckiego w największej mierze ucierpiało ze względu na jego największą pasję. - Wszystko byłoby w porządku, gdyby nie serce. Mam migotanie przedsionków i lekką rozedmę płuc. Te dolegliwości zawdzięczam graniu na trąbce, która jest bardzo ciężkim instrumentem dętym - wyjawił niegdyś "Życiu na gorąco". Wtedy również wyrzekł prorocze dla siebie słowa. - Nie zamierzam zmniejszać ilości koncertów, nie ma o tym mowy. Jak przestanę grać, to umrę! - stwierdził. ZOBACZ TAKŻE
  1. Prawda o katastrofie smoleńskiej pilota Jerzego Grzędzielskiego. Szokujące doniesienia
  2. Wodecki i Bończyk: Romans, którego nie było? Wyjaśniamy
  3. Kim jest matka Agnieszki Chylińskiej? Totalnie inna postać niż córka
  4. Robert Lewandowski: Wykształcenie nie było jego mocną stroną, wtedy to zrobił
Źródła: party.pl/fakt.pl/salon24.pl
Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na: Google News