Znani antykatoliccy muzycy aresztowani. Za... TERRORYZM!

Znani antykatoliccy muzycy aresztowani. Za... TERRORYZM! Źródło: fot. MaxPixel

Kiedy zarzuty padają na osoby publiczne, zazwyczaj dużo więcej osób śledzi nagle całą sprawę. Tak jest w tym przypadku. Muzycy znanego, zagranicznego zespołu, którzy nie kryją swojej niechęci do religii, a przede wszystkim do katolicyzmu, zostali aresztowani. Oskarżeni są o... terroryzm!

Terroryzm w dzisiejszym świecie to poważny problem. Ciągle nowe doniesienia o atakach terrorystycznych sprawiają, że żyjemy w ciągłym, podskórnym lęku, że coś złego nam się przytrafi. Kiedy o powiązania z terroryzmem padają na znane osoby, cały świat śledzi takie sprawy. Dwaj członkowie antykatolickiego zespołu metalowego Rotting Christ zostali aresztowani w Gruzji. Muzyków podejrzewano o terroryzm. Grecki zespół zaliczył taką nieprzyjemną przygodę podczas swojej europejskiej trasy koncertowej.

Gwiazdy oskarżone o terroryzm

- Przylecieliśmy do stolicy Gruzji, Tibilisi, nad ranem w czwartek, 12 kwietnia. Po zwyczajowej kontroli dokumentów razem z bratem zostaliśmy zatrzymani przez policję, kiedy opuszczaliśmy lotnisko. Kazano nam udać się na lotniskowy posterunek pod pretekstem zadania dalszych pytań. Tam zabrano nam paszporty i telefony komórkowe i zaprowadzono do celi. Gdy domagaliśmy się podania powodu aresztowania, usłyszeliśmy, że ta informacja jest „poufna”. Później nasi prawnicy powiedzieli nam, że znaleźliśmy się na liście niepożądanych osób. Uznano nas za satanistów, a co za tym idzie, podejrzewano o terroryzm - tak relacjonował to wydarzenie wokalista zespołu, Sakis Tolis. - Bez ostrzeżenia i podania powodów, trafiliśmy do aresztu i zostaliśmy zamknięci w dość brudnej celi, gdzie spędziliśmy 12 godzin bez możliwości kontaktu ze światem zewnętrznym i z ambasadą. Na szczęście na liście widniało tylko nazwisko Tolis, pozostali członkowie zaczęli więc działać z promotorem, starając się nas wyciągnąć z aresztu. Było to trudne i skomplikowane zadanie, ale z pomocą promotora, który zatrudnił ekspertów prawnych, dziennikarzy i gruzińskich aktywistów, zostaliśmy wreszcie wypuszczeni - opowiedział resztę strasznych wydarzeń wokalista. Mimo tych nieprzyjemnych momentów, grupa dała koncert w Gruzji, a potem ruszyła dalej w kierunku Armenii, by kontynuować trasę.



  1. Gajos wypowiedział wojnę Kaczyńskiemu. „Jeden człowiek mówi mi jak mam żyć”
  2. Nergal w panice przed Ziobro. Wykonuje desperacki ruch
  3. PiS wsadzi polskiego muzyka do więzienia! „Jest zerem, łamie prawo”
Źródło: terazrock.pl Następny artykuł