Morawiecki OKRADZIONY. Wiemy, kto to zrobił

Morawiecki OKRADZIONY. Wiemy, kto to zrobił

To naprawdę zuchwała kradzież. Jej ofiarą padł sam minister rozwoju, Mateusz Morawiecki. Poznaliśmy już winnych, którzy zostaną pociągnięci do odpowiedzialności

Oszustwo było wyjątkowo bezczelne i prymitywne. Regularnie dopuszczali się go kierowcy, którzy wozili ministra Morawieckiego. Kilku resortowych szoferów kradło paliwo, które było tankowane do samochodów, którymi poruszali się dygnitarze z Ministerstwa Finansów. Kierowcy jak gdyby nigdy nic odlewali benzynę podczas tankowania rządowych limuzyn. Nieprawidłowości podczas eksploatacji służbowych pojazdów wykryła przeprowadzona w czerwcu kontrola. - Dotyczyły one nieuprawnionego poboru paliwa przez dwóch pracowników, czym rażąco został naruszony regulamin pracy. Z pracownikami tymi został rozwiązany stosunek pracy – poinformowało Ministerstwo Finansów. Pikanterii całej sprawie dodaje fakt, że minister Morawiecki walczy o uszczelnienie systemu podatkowego, toczy także boje z falą paliwowych oszustw, których w pierwszej połowie br. zatrzymano już ponad 1800. Wysokość strat powstałych w wyniku przekrętu pozostaje nieznana. Podobny problem pojawił się już w innej państwowej instytucji - w Biurze Ochrony Rządu. Tam kwestia została rozwiązana systemowo, poprzez wprowadzenie bezgotówkowej metody rozliczeń, opartej na tzw. kartach flotowych. W ramach tego rozwiązania  kierowca na stacji podaje numer pojazdu, stan licznika, a do BOR przychodzi faktura do zapłaty, co uniemożliwia nadużycia. Ze słów anonimowego funkcjonariusza BOR wynika, że paliwowe oszustwa były w rządowych służbach na porządku dziennym i spotykały się z przyzwoleniem zwierzchników. - Kiedyś to był powszechny sposób na dorabianie do pensji, ale to się już skończyło - przekonuje mężczyzna. Źródło: wp.pl

     

Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na: Google News