Mateusz Morawiecki nie jest najbardziej lubianym premierem w historii Polski. Polacy nieustannie zarzucają mu kłamstwa i niedotrzymywanie obietnic. Wczoraj Internet obiegło nagranie, na którym wyraźnie słychać, jak w stronę premiera padają obraźliwe słowa i wygwizdywanie. 

Mateusz Morawiecki uczestniczył w konwencji Patryka Jakiego, która odbyła się w sobotę 22 września, o godzinie 16, w warszawskim teatrze Palladium. Nagranie najprawdopodobniej sporządzono po spotkaniu. Przed budynkiem czekały na niego tłumy, które wznosiły okrzyki przeciwko premierowi Rzeczypospolitej Polskiej.

Mateusz Morawiecki oszustem

Ludzie zebrani pod teatrem Palladium mieli przygotowane hasło, którym powitali Mateusza Morawieckiego. Cała akcja najprawdopodobniej była zaplanowana, o czym świadczy fakt, że wiwatujący mieli ze sobą megafony.

– Kłamca, syn oszusta! – krzyczał tłum.

Premier Polski nie wdawał się w dyskusje. W eskorcie ochrony, szybkim tempem przeszedł z budynku teatru do podstawionego pod samo wejście Mercedesa.

Nagranie z całego zajścia pojawiło się na nieoficjalnym koncie na twitterze i w trybie natychmiastowym rozeszło się po całej sieci. Wśród komentarzy pod filmem na próżno szukać słów wsparcia dla Mateusza Morawieckiego. Internauci piszą, że sam jest sobie winien i że czekają na wyrok sądu oraz dalszy rozwój sytuacji. Jeden z komentujących napisał:

– Ciekawe gdzie KUPOWAĆ będą jak wybory przegrają i OCHRONA będzie im odebrana? – spytał internauta.

DALSZY CIĄG TEKSTU POD GALERIĄ

Na wieść o śmierci Kory Gienek Loska zaczął się ruszać. Gwiazdy, które zapadły w śpiączkę

Patryk Jaki polskim Johnym Wayne’em

Mateusz Morawiecki został najprawdopodobniej zaatakowany po sobotniej konwencji Patryka Jakiego. Podczas spotkania, premier wyrażał swoje poparcie wobec Jakiego jako kandydata na stanowisko Prezydenta Warszawy. Posunął się nawet do odważnych porównań:

– Mówimy, że jest naszym szeryfem, że już tak dużo dobrego zrobił, mimo że nie został jeszcze prezydentem Warszawy. Kochałem westerny w przeszłości, widzę Johna Wayne’a w nim, był Lucky Luke, będzie Lucky Jaki! – zażartował sobie premier.

Nie tylko Mateusza Morawieckiego poniosła fantazja. Piotr Guział, który również był obecny na spotkaniu, także posłużył się porównaniami. Tym razem Patryk Jaki został porównany do… Elona Muska.

– Świat należy do wizjonerów, dlatego tak pociągające są wizje Elona Muska, dlatego wszyscy ulegaliśmy wizjom Steve’a Jobsa, podziwiamy Blla Gatesa. Takim Elonem Muskiem polskiego samorządu ze swoją wizją 19. dzielnicy jest Patryk Jaki – powiedział Guział.

Trzeba przyznać, że fantazji i polotu nie brakuje polskim politykom. Oby tylko zaczęli to w końcu wykorzystywać w pracy dla dobra naszego kraju.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Przełom ws. Tomasza Komendy! Doszło do zatrzymania
  2. Papież Franciszek nie ma problemu jak polski episkopat. Księża pedofile wyrzuceni na bruk
  3. Bartuś był katowany gumowym kablem, bity pięściami po genitaliach. Konał na oczach matki

Jakim autem jeździ Wassermann? Samochody kandydatów na prezydentów polskich miast [ZDJĘCIA]

Zobacz również