Znamy treść nagranej rozmowy Morawieckiego! Będzie dymisja premiera?

Znamy treść nagranej rozmowy Morawieckiego! Będzie dymisja premiera?

Morawiecki w centrum afery taśmowej? Nieprawdopodobną wiadomość właśnie opublikowali dziennikarze onet.pl. Przez wiele miesięcy śledzili zapis rozmów, przywołali także zeznania kelnerów. Premier uznany za ofiarę skandalu, teraz powinien być... jednym z podejrzanych?

Morawiecki miał rozmawiać z ludźmi ze środowiska PO o "podstawieniu słupa" do zakupu nieruchomości. Jeden z kelnerów mówił także o podstawieniu ludzi do wzięcia wysokich kredytów. Sprawujący wtedy funkcję prezesa BZW BK Mateusz Morawiecki, miał aktywnie brać udział w zakulisowych rozmowach z biznesowymi i politycznymi współpracownikami polityków Platformy Obywatelskiej.

"Afera taśmowa" z udziałem polskiego premiera. Czy Morawiecki powinien się podać do dymisji?

Prokurator Anna Hopfer zadawała pytania kelnerowi Łukaszowi N. Brał on udział w umieszczeniu podsłuchów w restauracjach "Sowa i przyjaciele" i "Amber Room". Rejestrował także, kto z polityków i biznesmenów brał udział w rozmowach. Dziennikarze onet.pl przeanalizowali na nowo zeznania, dodając: sąd przeoczył wątek polskiego premiera! - Czy zarejestrował pan rozmowę jednego z prezesów banku dotyczącą zawierania pożyczek i kredytów na podstawione osoby, tzw. słupy? - zapytała prokurator [pisownia oryginalna - przypis red.] - Tak, tak mi się wydaje, bo jakość tego nagrania była słaba, ja je odsłuchiwałem to było nagranie Morawieckiego z jakimś mężczyzną. Ja nie znam tego mężczyzny, w tej rozmowie brały udział tylko tych dwóch mężczyzn. Morawiecki jest z banku BZW BK. Z tego co pamiętam to rozmawiali o jakiś budynkach, tamten drugi człowiek którego nie znam powiedział że jakaś osoba się obawia i chce się wycofać z tego interesu. Rozmawiali o zakupie budynków pod inwestycje i mieli tam wynajmować pod jakieś biznesy ale dokładnie nie pamiętam. Rozmawiali że dokumenty mają być sporządzone na jakąś osobę. Rozmawiali, że będą mieli te, że oni będą mieli te lokale zakupione na inne osoby, że na inne osoby będą wystawione dokumenty. Nie pamiętam czy w tej rozmowie była mowa o pożyczkach i kredytach na słupy. Oni rozmawiali o tym że będą kupować nieruchomości na podstawione osoby. Ten mężczyzna który się spotkał z Morawieckim powiedział, że prawdopodobnie jakaś kobieta się obawia i chce się wycofać. Nie pamiętam czy on precyzował czego się boi ta kobieta. Marek Falenta dostał ode mnie to nagranie. Ja o tym nagraniu mówiłem pani (... - nazwisko utajnione) z CBŚ - odpowiedział Łukasz N. [pisownia oryginalna - przypis red.] Drugi kelner, zeznający w sprawie i obecny w restauracji podczas wizyt polityków zaznaczył, że słyszał o prezesie banku, który miał zaciągać kredyty na słupy. Dwa niezależne zeznania potwierdzają obecność premiera w restauracjach.

Czy premier odniesie się do zarzutów?

Od rana, gdy portal Onet zamieścił informację o przebiegu dziennikarskiego śledztwa rząd nie odniósł się do zarzutów. Okazuje się, że w "aferze taśmowej" Morawiecki wciąż jest uznany za poszkodowanego.



DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ Taśmy, które potwierdzały nagranie z udziałem ówczesnego prezesa BZW BK zaginęły. Nie ma ich w prokuraturze, a autorzy prowokacji sugerują, że mogą być w posiadaniu szantażystów. Mateusz Morawiecki uważa, że od czasu jego wizyt w restauracji nikt nie zgłosił się z propozycją wykupienia materiału. Sprawa budzi coraz więcej kontrowersji. Nie wiadomo jednak czy prokuratura będzie chciała zanalizować materiał raz jeszcze.



  1. AFERA TAŚMOWA w PiS! Politycy Kaczyńskiego przyłapani na gorącym uczynku
  2. Dziennikarz: Mateusz Morawiecki jest chory. Bardzo chory
  3. Wyciekły skandaliczne listy! Mateusz Morawiecki jest SZANTAŻOWANY, wiemy przez kogo
Następny artykuł