Monika Jaruzelska chociaż wygrała ostatnio wybory, w których kandydowała, to nie ma najlepszego okresu w swoim życiu. Niedawno straciła dwie najważniejsze osoby. To ogromna tragedia, która ją dotknęła, przez to skończył się pewien etap w jej życiu.

Monika Jaruzelska kilka tygodni temu wygrała wybory na radnego Warszawy. Jest jedyną kandydatką z ramienia SLD Zjednoczonej Lewicy, która wygrała. Ta polityczna wygrana niestety nie zrekompensuje jej tak dotkliwej straty. Dwie najważniejsze osoby w jej życiu odeszły i nikt nie przywróci ich do życia. To ogromna tragedia, którą bardzo przeżywa.

Kobieta jest utalentowaną stylistką, projektantką mody oraz pisarką. Od niedawna zajmuje się również polityką. Wystartowała w wyborach samorządowych i została wybrana na radną miasta stołecznego Warszawy. Media donoszą, że za rok ma wyjść za mąż za francuskiego arystokratę. Wydawałoby się, że jej życie jest jak z bajki, ale niestety wcale tak kolorowo to nie wygląda.

Szczere słowa Jaruzelskiej

Jaruzelska w wywiadzie opowiada, jak straciła dwie najważniejsze osoby w swoim życiu. Niedawno pochowała ukochaną mamę, Barbarę Jaruzelską.

– Przyniosłam bukiet bladoróżowych kwiatów, coś słodkiego. Siedziałyśmy w ogrodzie. Mama już nie była w dobrej formie intelektualnej, trochę niedosłyszała. Mówiłyśmy jak zawsze o psach, kwiatach na klombie. Martwiła się, że peonie nie kwitły, a były to jej ulubione kwiaty. Miłe, dobre spotkanie. Piękna pogoda – mówi Monika Jaruzelska dla „Vivy”.

Monika Jaruzelska nie zdążyła się pożegnać z matką

Nic nie zapowiadało, że jej mama umrze. Mimo swojego wieku, wyniki badań miała bardzo dobre. To spadło na nią jak grom z jasnego nieba:

– Następnego dnia mama miała badania i wszystko było w porządku. A nazajutrz po śniadaniu zmarła. Piła herbatę, jadła ulubioną „góralkę”, to taki wafelek. Był poniedziałek. Gustaw wyjechał na zieloną szkołę, a ja miałam jechać na kilka dni na Mazury, do miejsca, w którym najbardziej się regeneruję. Rano zadzwoniła mamy opiekunka, powiedziała, że wszystko dobrze, że szykuje mamie leżak, żeby posiedziała na słońcu. I za piętnaście minut drugi telefon, że mama nie żyje… Zmarła w swoim domu, w swojej kuchni, ze swoim ukochanym psem przy nogach. Jeśli można mówić o dobrej śmierci, to to była dobra śmierć – żaliła się kobieta.

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

Aleksander Kwaśniewski kończy 64 lata. Najlepsze MEMY z byłym prezydentem

Monika Jaruzelska dodała, że dopiero po śmierci mamy przeżywa prawdziwą żałobę po swoich rodzicach. Trzy lata wcześniej zmarł twórca stanu wojennego z 1981 roku Wojciech Jaruzelski. Mimo to los nie dał jej wielkich powodów do radości i straciła kolejną ważną osobę w swoim życiu.

Kilka miesięcy po śmierci ukochanej mamy przyszła kolejna zła wiadomość. Po ciężkiej diagnozie zmarła jej wieloletnia przyjaciółka. Miała raka piersi.

– Po śmierci Goni Wielochy wydawało mi się, że już nigdy z nikim się nie zaprzyjaźnię, nie osiągnę z nikim takiej bliskości, porozumienia. I zupełnie nieoczekiwanie poznałam mamę kolegi z klasy Gustawa – mówi kobieta.

Teraz jej nowa przyjaciółka wspiera ją i pomaga w ustabilizowaniu życia. Często rozmawiają, śmieją się i rozumieją, jakby znały się od dziecka. A już niedługo Monikę czeka ślub z ukochanym.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Beata Szydło gdzie mieszka? Prywatny folwark za pieniądze podatników
  2. Meteorolodzy ostrzegają: spełnia się czarny scenariusz! Za kilka dni armagedon pogodowy
  3. Michał Szpak przewieziony do szpitala! Jest źle 
  4. Znaki zodiaku, które są najsilniejsze. Jesteś wśród nich?
  5. Jak często karmić psa? Złe karmienie może go skrzywdzić

"Rolnik szuka żony": Nikt się tego nie spodziewał! Zaskakujące zwroty akcji w programie

Zobacz również