Modlił się ponad 80 lat. 3 lata po śmierci zbadali jego ciało i pobledli

Modlił się ponad 80 lat. 3 lata po śmierci zbadali jego ciało i pobledli Źródło: unsplash.com/Nicolas Häns

Modlitwa była dla niego wszystkim. Na życiu w ubóstwie, ascezie i pomaganiu innych spędził ponad 80 lat. Uczniowie wybitnej dla nich postaci postanowili w jakiś sposób uczcić jego pełne wyrzeczeń życie.

Modlitwa zajmowała mu długie godziny, ale sam wybrał tę drogę i nigdy tego nie żałował. Kiedy zmarł, uczniowie zrobili coś niesamowitego. Jeszcze większy szok przeżyli, kiedy po 3 latach od śmierci na własne oczy zobaczyli jego ciało.

Modlitwa pomogła mu osiągnąć stan świętości

Mężczyzna postanowił poświęcić swoje życie modlitwie i życiu w ascezie. Nie dla niego była kariera, zakładanie rodziny i życie w ciągłym pędzie. Fu Hou mocno zastanawiał się nad zostaniem mnichem i przywdział pomarańczową szatę w wieku już 13 lat. Praktycznie całe swoje życie spędził tylko w jednej świątyni: Chongfu w mieście Quanzhou w południowo-wschodnich Chinach.

Młodzi mnisi bardzo go szanowali i był dla nich nieocenionym autorytetem. Jego mądrość, cierpliwość i gotowość niesienia pomocy bardzo im imponowała, dlatego kiedy Hou zmarł w wieku 94 lat postanowili, że nie będą się z nim rozstawać. Zdecydowali, że pokryją jego ciało złotem - był skromny za życia, więc ozłocą go po śmierci. Najpierw jednak trzeba było podjąć odpowiednie działania.

Kiedy otworzyli naczynie po 3 latach, wręcz oniemieli. Takie rzeczy są niemożliwe

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

Pokrywanie złotem ciała zmarłego jest zarezerwowane tylko dla osób świętych lub bardzo zasłużonych. Uczniowie mnicha wierzyli, że na to zasłużył. Ciało Hou po śmierci obmyto, a potem poddano procesowi mumifikacji. Ciało mnicha zabalsamowano i zapieczętowano na 3 lata w ceramicznym słoju. Kiedy po tym długim czasie zdjęto pokrywę, wszyscy zaniemówili. Coś takiego jest wręcz niemożliwe.

Dzisiaj grzeje: 1. 2-letnia dziewczynka zabiła swoją mamę. Kobieta umierała na jej oczach
2. Piotr Polk zalewa się łzami. Ujawniono niewyobrażalnie posępne kulisy małżeństwa

Fu Hou został włożony do słoja w pozycji medytacyjnej. Kiedy otwarto naczynie, jego ciało nie nosiło żadnych śladów rozkładu. Czy to przez życie w modlitwie i ascezie tak się stało, czy dzięki ekspertom - nie wiadomo. Nie zawsze proces ten do końca się udaje, czasem ciało samo gnije już po roku. Idealnie zachowane ciało miało być dowodem świętości. Potem mężczyźnie zdjęto szaty, przemyto je alkoholem i pokryto warstwą gazy. Następnie zarówno ciało i szaty zostały pokryte dokładnie złotem. Zastygło, w idealny sposób, okalając sylwetkę mnicha. Święty posąg znajduje się teraz w szklanej gablocie, która ma go chronić przed kradzieżą, a Hou już zawsze będzie ze swoimi uczniami.

Fot. Facebook

Najlepsze newsy dnia:

  1. Janusz Dzięcioł długo nie cieszył się nagrodą z Big Brothera. Wydał je na trzy rzeczy
  2. Emerytura przed 60. rokiem życia. Pomysł czeka tylko na realizację
  3. Nie żyje 14-letnia gwiazda. Chłopiec zagrał w słynnym serialu
  4. Sytuacja wygląda bardzo groźnie. Ogromna awaria w centrum Polski
  5. Przełomowe informacje, Agnieszka Woźniak Starak przerywa milczenie. Zrobiła relacje na żywo

Źródło: Jest pozytywnie

Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na: Google News