Chociaż spożywanie wigilijnego karpia pozostaje jedną z najbardziej popularnych polskich tradycji, coraz częściej usłyszeć można głosy, które ostro krytykują zwyczaj. Dołączyła do nich właśnie opinia Pauliny Młynarskiej, wywołując jednocześnie gigantyczne kontrowersje.

– Z okazji świąt, które są w naszej kulturze totalną i bezwstydną eksplozją EGO: światełka żrące prąd, dręczenie karpi i siebie nawzajem, zarzynanie zwierząt, aby napchać brzuchy ponad wszelką miarę, konsumpcja plastikowego badziewia (zabawki) zaśmiecającego Ziemię, fochy, bo ktoś znowu nie jest taki, jak JA „kcem”, aby był, wykluczanie „czarnych owiec” z rodzinnego kręgu itd. – rozpoczęła głośny post na Instagramie dziennikarka, życząc jednocześnie fanom „poczucia humoru i luzu”.

ZOBACZ TAKŻE: To nie jest clickbait ani reklama – obiecujemy. Kliknij, a dostaniesz niesamowity prezent

Niespodziewana afera

Reakcje sympatyków Młynarskiej okazały się jednak zdecydowanie podzielone. Niektórzy zgadzali się z jej ostrą krytyką. Inni za to zarzucali całkowite odcięcie się od polskich tradycji i dziedzictwa.

ZOBACZ TAKŻE: W Wigilię BARDZO się zdziwisz. Wszystkich Polaków czeka ogromna niespodzianka

Paulina Młynarska
Fot. Instagram/Paulina Młynarska

Wiedziałeś, że oni też nie mają matury?!


Pamiętacie? Tak wyglądały kiedyś polskie święta. Niesamowicie sentymentalne zdjęcia

Zobacz również